Typa w siedzibie M-Sport

Typa w siedzibie M-Sport

Motosport

Radosław Typa przez ostatnie kilka dni przebywał w Anglii, w siedzibie M-Sport - jednego z najlepszych zespołów rajdowych świata, gdzie jako Mistrz Polski reprezentował nasz kraj na międzynarodowym shootoucie zorganizowanym z okazji zakończenia programu Fiesta Sport Trophy.

Jest to niezwykle prestiżowa impreza, w której zwycięzcy Pucharu z poszczególnych krajów otrzymują szansę sprawdzenia swoich umiejętności w testach psychologicznych i sprawnościowych. Zwycięstwo w rywalizacji daje najzdolniejszemu kierowcy możliwość jazdy autem s2000 oraz zdobycie rocznego kontraktu w firmie M-Sport. Organizatorzy shootoutu przygotowali dla zawodników serię niezwykle trudnych zadań. Każde z nich było osobno oceniane i stanowiło część składową końcowego wyniku osiąganego przez zawodnika. Pierwsze wyzwanie stanowił test sprawnościowy, który polegał na wymianie koła w samochodzie rajdowym na czas. Radek wraz ze swoim pilotem wielokrotnie trenują ten element przed każdym ze startów, jednak tym razem trudność polegała na tym, że kierowca musiał wykonać zadanie samodzielnie, bez użycia elektronarzędzi. Drugą konkurencją był test psychologiczny, a kolejną rozmowa z panelem dziennikarzy.

Po pierwszym dniu zmagań Radek Typa znajdował się wśród trzech zawodników z najlepszymi wynikami i z pozytywnym nastawieniem przystąpił do drugiej części shootoutu – jazdy samochodem rajdowym. Kolejnego dnia rywalizacja przeniosła się na lotnisko w Carlisle, gdzie zawodnicy mieli do pokonania 4 km odcinek o bardzo zniszczonej nawierzchni. Znać o sobie dała również typowo angielska pogoda - rywalizację dodatkowo utrudniały deszcz, wiatr i przenikliwe zimno. Każdy kierowca przystępował do przejazdu trzykrotnie, przy czym najgorszy rezultat nie był uwzględniany w wynikach końcowych. Zmagania obserwował szef firmy M-Sport - Malcom Wilson, który zastrzegł, że czas nie będzie jedynym kryterium oceny przejazdu.

Podczas pierwszej próby Radek Typa osiągnął 3 rezultat, a podczas kolejnego miał problem z przepustnicą w swoim samochodzie. Ostatnia tura przejazdów odbywała się przy ulewnym deszczu i mocno rozjeżdżonej nawierzchni, co praktycznie uniemożliwiało poprawienie wyniku. Po zakończeniu jazd, organizatorzy ogłosili najlepszą 5 zawodników kwalifikujących się do następnego etapu, wśród których znalazł się Radek Typa. Końcowy etap zmagań stanowiła rozmowa z samym Malcolmem Wilsonem, podczas której padały pytania o tegoroczny sezon, wrażenia z pobytu w M-Sporcie, ale również, co jest niezwykle nobilitujące, komplementy odnośnie stylu jazdy Radka. "Twoja jazda była niezwykle płynna i precyzyjna" - powiedział szef M-Sportu. Rywalizację ostatecznie wygrał Elfyn Evans tegoroczny zwycięzca cyklu WRC Academy, uważany przez specjalistów za jednego z najzdolniejszych kierowców młodego pokolenia na świecie. Jednak dla reprezentującego Polskę kierowcy również czekała nagroda w postaci deklaracji odnośnie pomocy ze strony M-Sportu w kolejnym sezonie!

Radek Typa: Jestem pod wielkim wrażeniem sposobu organizacji firmy, która zajmuje się przygotowaniem rajdówek na najwyższym światowym poziomie. Samo przebywanie tam było dla mnie niezwykłą przyjemnością, a dodatkowo miałem okazję rywalizować z wieloma bardzo szybkimi i zdolnymi kierowcami z różnych krajów. Znalezienie się wśród pięciu najlepszych było dla mnie dużym wyróżnieniem, ale usłyszeć komplementy ze strony Malcolma Wilsona pod swoim adresem to dla mnie wielka sprawa. Dodatkowo M-Sport zadeklarował mi pomoc w kolejnym sezonie, więc wracam z Anglii niezwykle podbudowany i szczęśliwy.

ORNECIANKA POLECA
REKLAMA