Wodociąg z jeziora - Strona 4 - Forum Ornecianki
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT:

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 16:11 #31

  • Aszok
  • Aszok Avatar
  • Wylogowany
  • Sekcja historyczna
  • Posty: 470
  • Otrzymane podziękowania: 41

jaku napisał: Na koniec ciekawostka. Podczas remontu instalacji wodnej pod ul. Żelazną zostały wydobyte drewniane rury, a co z nimi się stało i czy naprawdę tam były może odpowie ktoś z orneckich wodociągów lub z firmy, która ten remont przeprowadzała ;)



Informacja od pracownika MPWiK - pod ulicą Żelazną, na głębokości ok 3m znaleziono i wydobyto fragmenty rur o przekroju: 200mm, 100mm, oraz drewniany trójnik 100mm.
To tylko fragment drewnianego wodociągu, reszta pozostała w ziemi. Ówczesny dyrektor firmy nakazał zasypać znalezisko.
Trójnik był kompletny, tzn. wraz z elementami uszczelniającymi- pakuły i dębowe półpierścienie.
Niestety został spalony przez pracowników. Jeden z nich wziął na pamiątkę metrowy odcinek rury.

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 21:48 #32

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19

Robcio napisał: Dla potwierdzenia dla posjonatów fizyki: ciśnienie hydrostatyczne na kazde 10m słupa wody wzrasta o 1 atmosferę technicznę. ale mogło mi sie cos pomieszać...hehe te nauki tak dawno były, a do tego rozpraszające uwagę koleżanki.
Pisząc poza murami miałem na myśli w mieście. Patrząc od strony przebiegu rurociagu (jeziora) to zbiornik był poza murami.

Ty mi ty nie bajeruj jakimiś koleżankami.Jest takie proste doświadczenie które doskonale obrazuje co potrafi nawet nie jedna atmosfera techniczna tylko 0,6 tej atmosfery.DOŚWIADCZENIE PASCALA Dlatego twierdzę że drewniane wodociągi nie mogły pracować nawet pod niewielkim ciśnieniem
Załączniki:

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 22:07 #33

  • Robcio
  • Robcio Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 12
Albert ale ci goście uzyli starej rozeschniętej beczki :) . Jakby zacisnęli obręcze i uszczelnili dzigciem moze by i nie ciekła. Zresztą sam na pewno wiesz jak rozszerza się drewno pod wpływem wody.
Pasacal ma rcje ukazuję w widoczny sposób niewidoczną siłe hydrostatyczną.
Ciekawe co by powiedział o szczelności okrętów, duzych okretów (głęboko zanurzonych) pływających pod żaglami na oceanach?
Nie neguję tu problemu szczelności połaczeń zbiorników wodnych w tym rur. Mogły cieknąć jak diabli ale wydatek (przepływ) wody mógł to niwelować.
Zastanowił mnie tu problem rurhausów czyli sredniowiecznych wież ciśnień. jeśli wytwarzały ciśnienie potrzebne do przetłaczania wody, to te ciśnienie w rurach robiło swoje (jak w przykładzie Pasacala), ciekło. A mimo to stosowano je.
Trudny temat a diablo ciekawy :evil:
REKLAMA

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 22:22 #34

  • Robcio
  • Robcio Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 12
Trasa mogłaby równiez przebiegać trasa która sugerujesz. Tylko jak rozwiązac problem zabezpieczenia przed niskimi temperaturami? Nie dość , że rura się zatyka to jeszcze ulega uszkodzeniu (rozsadzenie przez lód.
Niewielki odcinek w rejonie fosy (początek ul. 1 go Maja) stanowi duzy problem dla systemu zasilania wodą.
Wtedy nie było wału tylko most.
No i przy oblężeniu szybko byłaby zniszczona przez atakujacych .
Pojawiły sie dwa problemy: mróz i brak szczelności.
Dlatego widzę w tym systemie ciekawy problem: jak rzeczywiście dostarczano wode do miasta?

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 09:22 #35

  • ewa
  • ewa Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Posty: 679
  • Otrzymane podziękowania: 21
Załączniki:

Jezioro Mieczowe vel Górny Staw 2013/02/03 10:24 #36

  • ewa
  • ewa Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Posty: 679
  • Otrzymane podziękowania: 21

Aszok napisał: Ja w dalszym ciągu będę bronił tezy, że woda płynęła kilka metrów pod ziemią.
Pamiętacie ten wykop obok pizzerii Maliniaka? (obok dawnej ,,gospody")
Pamiętacie ocembrowaną studnię na dnie wykopu? 3-4 metry.



Załączniki:

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 15:03 #37

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19
Ja w dalszym ciągu obstaję przy ,,mojej" trasie rurociągu.
Z prostego powodu-tak było najłatwiej.Jedyny problem do rozwiązania to zabezpieczenie przed przemarzaniem rury biegnącej pod mostem.Tylko czy same ścianki drewnianej rury nie były wystarczającym zabezpieczeniem.Jeśli zaś trzeba było rurę dodatkowo zabezpieczyć to idę o zakład że nasi przodkowie mieli jakiś prosty i skuteczny sposób.

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 18:19 #38

  • Aszok
  • Aszok Avatar
  • Wylogowany
  • Sekcja historyczna
  • Posty: 470
  • Otrzymane podziękowania: 41
Do Alberta !
Nie odrzucam ,,Twojej" trasy rurociągu
Zabezpieczeniem rur przed przemarzaniem jest umieszczenie ich na odpowiedniej głębokości pod ziemią. Początek rurociągu powinien być poniżej zamarzającej zimą wody. To eliminuje probemy z zamarzaniem zimą wody.
Odpowiedni, minimalny spadek umożliwia uzupełnianie wody w studniach wewnątrz murów miasta.
Zastanawiam się, czy wykopane pod ulica Żelazną drewniane rury nie były częścią rurociągu dostarczającego wodę do zamku?

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 18:55 #39

  • Robcio
  • Robcio Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 12
Newraliczny punkt na trasie "Alberta" to ta fosa. Pierwsze systemy oparte były na przesyle w zwykłych "korytach" wykonanych z drewna. Ale one zamarzały zimą i wtedy miedszkańcy juz wogóle sie nie myli. :P
Kto pyta nie błądzi.Popytałem tu i tam. W dużych miastach wodę transportowano i w odkrytych korytach jak i w rurach.
Przykłady przesyłu nad fosami, rzekami są w linku:
www.forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=135&t=27540
B)

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 19:10 #40

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19
To jasne że umieszczenie rur na odpowiedniej głębokości eliminuje problemy z zamarzaniem.Bardziej chodziło to jak zabezpieczyć przed mrozem rury podwieszone pod mostem.
Okazuje się że jakoś sobie z tym radzono, w instalacjach wodociągowych rury często były podwieszane lub układane na specjalnych kładkach.
Pozostaje kwestia wieży ciśnień.Moim zdaniem w Ornecie nie była potrzebna.Odpowiedni spadek terenu załatwiał sprawę bez zbędnych komplikacji.
Uważam że studnie były łączone szeregowo, czyli po napełnieniu studni położonej najbliżej ujęcia i osiągnięciu poziomu rury odpływowej woda spływała do kolejnej.Jeśli tak było to zamkowa studnia zasilana była jako jedna z ostatnich w instalacji.Oczywiście w razie oblężenia ujęcie wody było narażone na zniszczenie,dlatego w mieście musiały też istnieć głębokie studnie zasilane wodą gruntową.