leoś napisał: Dzięki za to że Bóg zesłał nam tak wspaniełego kapłana jak ksiądz Tomasz. Dzieci sa zachwycone. Starsi zaczeli chodzić do kościoła nawet bezbożnik Ferenc się nawrócił. To dzieki charyzmie Tomasza coś się zaczeło we wsi dziać.
Jeśli ks. Tomasz jest wspaniałym kapłanem to dlaczego na żadnego innego proboszcza nie jeździły od nas z parafii do kurii delegacje na skargi, a tylko na Tomasza? Przecież zarzuty przeciwko niemu nie były brane z powietrza. Przypuszczam, że biskup już dawno usunąłby z Bażyn Tomasza, ale wówczas mógłby mieć kłopot ze znalezieniem następcy, bo wątpię czy znalazłby się ksiądz, który chciałby po Tomaszu znowu przestawiać duszpasterstwo na właściwy tor. Zadaniem proboszcza nie jest zapewnianie rozrywki, ale praca kapłańska, która powinna być dostosowana do wieku parafian (a przecież u nas w parafii największy procent stanowią ludzie starsi, a nie dzieci) i do potrzeb remontowych kościołów - a przecież tutaj Tomasz wyraźnie nie stanął na wysokości zadania, zwłaszcza jeśli chodzi o kościół w Chwalęcinie (nie pomogła tu nawet jego "charyzma" ani rzekome znajomości, którymi się przechwala). Nie jest prawdą, że teraz chodzi w parafii do kościoła więcej starszych niż kiedyś - znam nawet takich, którzy patrząc na Tomaszka zaczęli jeździć do kościoła w Ornecie. Chęć wychwalania siebie jako wielkiego duszpasterza dzieci i młodzieży doprowadziła Tomaszka do konieczności bezczelnego podbierania młodych parafian z Ornety, a w konsekwencji do potężnej wojny z ks. Leszkiem i katechetką. Poprzedni proboszcz na początku prowadził pracę z dziećmi jeszcze lepiej niż Tomasz, ale musiał ją przerwać na skutek pomówień ze strony ludzi, którzy teraz przyklaskują Tomaszowi - to samo co u poprzednika im przeszkadzało, u Tomasza już nie tylko im nie przeszkadza, ale nawet jest ogromnie wychwalane. Ten faryzeizm grupki osób jest w tym przypadku najbardziej obrzydliwy. A Ferenc kiedyś też bywał w kościele, zwłaszcza przed wyborami lub kiedy było jakieś zebranie wiejskie, ale nie miał dużego wpływu na proboszczów. Obecnie Tomaszek jeśli chce zaistnieć propagandowo musi uzupełniać się z radnym i dlatego częstsza obecność Ferenca w kościele wcale mnie nie dziwi.