Stacja Wormditt

Stacja Wormditt

Stacja Wormditt

Raz jeszcze dziękując z całego serca Bogu zerknęła na swoją przepustkę do nowego życia - bilet uprawniający do zajęcia miejsca w kabinie pasażerskiej numer 173 na statku ,,Wilhelm Gustloff”.

Ilustracja do tekstu

Potem przyjrzeli się budynkowi dworca. Był wielki, zbudowany z czerwonej cegły. Nad wejściem widniał napis wykonany dziwnymi literami: WORMDITT

Trzecia część powieści Stacja Wormditt. 

Tablica pamiątkowa w SP2

Czwarta część powieści Stacja Wormditt. 

Ilustracja do tekstu

Ósma część Stacji Wormditt 

Jezioro Taftowo

Dziewiąta część stacji Wormditt 

Leon, jako najstarszy, cieszący się charyzmą, był naszym niekwestionowanym szefem. 

,,Stokrotka” to był styl życia. Wszyscy znali się jak konie pozbawione sierści, więc wędrówki od stolika do stolika były czymś normalnym. 

Przed rzeką był tylko jeden ,,lokal” w którym amatorzy napoju z pianką mogli zasiąść za stołem i raczyć się do woli. Była to ,,Strzelnica”.

Wracając pewnego letniego popołudnia do domu zauważyłem, że na przy naszym bloku, zebrał się tłum, jak, nie przymierzając w Boże Ciało.