Do usypania grobli trzeba było, dzięki pomocy mieszkańców Ornety i chłopów z okolicznych wsi, przewieźć około 20 000 furmanek, czyli sześć tysięcy sześciennych łasztów ziemi.
Jakość wody dostarczanej drewnianymi rurociągami z orneckiego jeziora była wątpliwa. Problem rozwiązywało warzenia piwa, fermentacja oczyszczała wodę z patogenów.
Aha, to by tłumaczyło popularność piwa wśród mieszkańców Ornety.