Sprawa alkoholowa zamieciona po dywan, jednak kompromitacja miasta i orneckich nauczycieli jest ciągle aktualna. Czy potrzeba sądu żeby wiedzieć to ciągle widać w naszym miasteczku. Wystarczy przejść po mieście, bywać w niektórych lokalach (speluny) pojawiać się na imprezach dostępnych dla ogółu dożynki, festyny, bankiety okolicznościowe żeby zobaczyć jak Popiel wznosi toasty wodą mineralną a reszta tylko dotrzymuje kroku. Wstyd i rozpacz kto rządzi tym miastem. Nie ma co liczyć na to że oni się zmienią przecież po to idą do koryta żeby się napić i nażreć za darmo. To idzie z pokolenia na pokolenie. Klany rodzinne rządzą miastem obecnie PWiK staje się rodzinną firmą prezes Skrzyński, Bohdanowicze i Szczęch to jedna rodzina. Co dzieje się w TBS? To są orneckie sprawy którymi należy się zająć. Ale jak się na to wszystko patrzy to tylko pozostaje się napić. Na zdrowie Orneto!