Mury obronne w Ornecie stały jeszcze po wojnie za przystankiem PKS. Ciekawe komu przeszkadzały o kto dał pozwolenie na rozbiórkę zabytku?
Całe stare Miasto w obrębie murów obronnych jest pod ścisłą ochroną - wpis z dnia 17.11.1956r, Nr 0/5. Takie rzeczy tylko w Ornecie. Pewnie i zamek by rozebrali gdyby dotrwał do czasów solidarności.
Na wylocie Świętego Jana, na Zaułku Ciasnym (tam gdzie kiedyś była baszta murów miejskich) są bardzo dobrze zachowane fundamenty murów miejskich (właściciel posesji ma tam urządzoną piwnicę-warsztat). Dziwne, że tym dotychczas nie zainteresował się żaden fachowiec od ochrony zabytków.