Cierpliwości
Tyle słów, tyle hejtu, szumu –
jak w tym wszystkim nie zwariować?
Nie słyszę własnego rozumu,
jak resztki rozsądku zachować?
Białe i czarne być przestały –
przybrały odmiany szarości.
Dziś nawet one spopielały –
cuchnąca papka wszędzie gości.
Obłuda, niczym mgła z moczarów
do karmanioli nas zaprasza,
pcha się pod kołdrę i do sterów
cieniem krzyża i ojczenasza.
Jak się to stało? – zewsząd słyszę;
Ideologia, psia jego mać!
Wypełźli z norek ,,towarzysze”:
- Teraz my będziem wiecznie trwać!
Pycha zbyt pewnie przodem kroczy,
za nią smrodliwe ,,plaść”! – pęcznieje
i spełni się nasz sen proroczy,
to kwestia czasu, nie czcze nadzieje.
11.07.2023