Masz w gromadzie iść, jak reszta,
tańczyć tak, jak Ci zagrają.
Nie masz prawa się rozchełstać –
inni normy ustalają.
Jak Ci coś się nie podoba
w tym porządku idyllicznym,
gdy chcesz zamanifestować –
wrogiem stajesz się publicznym.
Ora et labora – bracie!
To bezpieczna egzystencja,
masz co jeść, masz gdzie wyspać się,
czego więcej chcesz do szczęścia?
Oni resztę Ci urządzą –
światopogląd przeflancują.
Tacy nigdy nie pobłądzą –
extra ład Ci zafundują.
Zegnij kark więc, pochyl głowę
w geście dumy i wdzięczności.
Doceń glorie pyrrusowe,
karlej naucz się radości.