kuźnia p. Jakubiaka - Strona 2 - Forum Ornecianki
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT:

kuźnia p. Jakubiaka 2012/08/08 14:46 #11

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19
Pamiętam zbiornik na mleko widoczny z ulicy.Często też kierowcy mleczarek myli samochody przed zlewnią.Wtedy strumień wody spływał ulicą w stronę pogotowia.Wykorzystywaliśmy go do zabawy.A sama zlewnia znajdowała się na wprost wylotu ul.Warmińskiej.

kuźnia p. Jakubiaka 2012/08/08 16:35 #12

  • ben
  • ben Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Młody stażem
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 0
Do Albert
Niestety, nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć.
Pamiętam natomiast, ze w kamienicy obok wjazdu, o który zapewne Panu chodzi, mieszkali państwo Ciemni i państwo Wilkowie. Chyba ich dzieci, a były starsze ode mnie mieszkają tam nadal, więc powinni pamiętać. Ja natomiast przypominam sobie jedynie kocie łby na tej drodze, leżące od wspomnianego przez Pana skrzyżowania przed położeniem tam asfaltu. Nawet zimą nie dało się tam jeździć na sankach, ani na butach. Wtedy chodziliśmy na Lustyka lub bliżej na Młynarską, a w odwrotną stronę na Anaszki. Nawet jeżeli ta zlewnia tam była, nie zwróciłem na nią uwagi. Bardziej interesowała mnie w latach 60/70 ta odwrotna strona Alei. Ta z kostką :)
Pozdrawiam

kuźnia p. Jakubiaka 2012/08/08 18:54 #13

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19
A co do firm działających na Alei.
Przypominam sobie zakład zajmujący się napełnianiem wkładów do długopisów, był obok cerkwi.
Jeszcze jakaś filia Spółdzielni Inwalidów lub Szpulek po drugiej stronie cerkwi i jeszcze zakład wulkanizacyjny przy skrzyżowaniu z Mostową.
Oczywiście GKO i kino Drwęca.Pamiętam również warzywniak pomiędzy GKO i stacją CPN.O sklepie p.Chlastowej i kiosku wspominał już ben.
Mało kto pamięta o piekarni GS na tyłach sklepu u Ireny.Z tym że piekarnię zamknięto po wybudowaniu nowej piekarni na Dworcowej.
REKLAMA

kuźnia p. Jakubiaka 2012/08/08 21:10 #14

  • ben
  • ben Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Młody stażem
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 0
Do Albert:
Za kinem, przy cerkwi były najpierw "szpulki" a potem szkółka przyuczająca do zawodu szwaczka Sp.Inwalidów "Warmia",. Po tej samej stronie, ale już za cmentarzem był też pierwszy zakład pana Dziewiałdowskiego (przed przeniesieniem za most), nieco dalej stolarnia, chyba p. Trusewicza. W ostatnim budynku, na skrzyżowaniu z Warmińską też mieściła się jakaś firma, ale nie pamiętam jaka. Potem "zielona budka" i kiosk Niemki.
Idąc po drugiej stronie od pogotowia aż do kuźni p. Jakubiaka nie było nic (Nie pamiętam tej zlewni) Owszem, po domach kobiety wyrabiały plastikowe siatki metodą chałupniczą, ale nie wiem na czyje zlecenie. Potem kuźnia p. Jakubiaka., Irena, piekarnia za nią, kiosk p. Chlastowej, zakład wulkanizacyjny, a za nim w głębi wyrabiano plastikowe nakrętki na buteleczki Słuchać było w czasie produkcji charakterystyczny trzask maszyny i czuło się nieprzyjemną woń topionego plastiku . Kiosk z gazetami p. Ninkowskiej to już Mostowa.
Chyba wybiorę się w najbliższym czasie do Ornety i przejdę sobie spokojnie po Alei. Mimo że pamiętam budynek po budynku, tylko taka konfrontacja pozwoli mi na odtworzenie minionego czasu. :)
Pozdrawiam

kuźnia p. Jakubiaka 2012/12/15 19:25 #15

  • Anonim
  • Anonim Avatar
  • Gość
,,Zielona budka" wspominana kilkakrotnie była właściwie niebieska i była nazywana przez nas ,,Strzelnicą" (można było tam sobie ,,strzelić piwko"). Była pokryta drewnianymi deskami we wspomnianym kolorze.
Tę budkę zastąpiło ,,Akwarium" - tak nazywali ją ludzie ,,zza rzeki". Dla nas pozostała ,,Strzelnicą" ( ja byłem ''sprzed rzek").
Między strzelnicą a kioskiem Klary była kuźnia niejakiego Baczyny - była bardzo egzotyczna. Posiadała oczywiście prawdziwe kowalskie palenisko z miechami, ale jeszcze ciekawsze były maszyny napędzane parcianymi pasami transmisyjnymi biegnącymi do wałków przekaźnika umieszczonych pod sufitem.
Bywałem częstym gościem w tym przybytku, do dzisiaj pamiętam tamten zapach i tę niepowtarzalną atmosferę. Pan Baczyna zachorował pod koniec lat sześćdziesiątych i wkrótce zmarł. Budynek wkrótce rozebrano.

kuźnia p. Jakubiaka 2012/12/15 19:57 #16

  • Po bułki w latach sześćdziesiątych
  • Po bułki w latach sześćdziesiątych Avatar
  • Gość
Po bułki w latach sześćdziesiątych z ,,dwójki" chodziło się na drugą stronę ulicy. Dziś stoi tam dom pana Dziewiałtowskiego. Stała tam drewniana buda z półokrągłym licem okratowana metalowym zabezpieczeniem.
Był to sklep spożywczy, ze wspomnianymi bułkami z marmoladą o archaicznie kapslowaną oranżadą

kuźnia p. Jakubiaka 2012/12/15 20:32 #17

  • Danusia
  • Danusia Avatar
  • Wylogowany
  • Sekcja historyczna
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 33
Mam sentyment do tej ulicy bo na niej dorastałam. Jakiś czas temu kilka osób żaliło się, że Aleja jest wzdłuż zastawiona samochodami. Oto dowód na to, że parkowanie ma w tym miejscu prawie stuletnią tradycję :)




Na marginesie proszę zauważyć, o ile obecnie podniósł się poziom ulicy. Na zdjęciu jest brama, czyli dało się tam wjeżdżać.
Załączniki:

kuźnia p. Jakubiaka 2012/12/16 12:44 #18

  • Anonim
  • Anonim Avatar
  • Gość
Tak się tylko wydaje. Brama była poniżej jezdni.