Wodociąg z jeziora - Forum Ornecianki
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Łaźnie w Ornecie 2013/02/04 20:00 #1

  • Robcio
  • Robcio Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 12
Pojawia się ciekawostka warta poszukania większej info. To uruchomiana łaźnia nad stawem dolnym. Jednak kapiel nie była obca mieszkańcom...i nikt nie traktował ich jako podejrzanych :cheer:

Wodociąg z jeziora 2013/02/04 21:28 #2

  • albert
  • albert Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 19
Fakt że łaźnia istniała wcale nie oznacza że korzystano z jej we właściwy sposób.Często bywało tak że publiczna to ona była,ale nie tylko jako łaźnia...

Wodociąg z jeziora 2013/02/04 21:57 #3

  • Robcio
  • Robcio Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Złoty głos
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 12
Troche danych o sredniowiecznych łażniach.
"Pierwsze średniowieczne łaźnie oferowały kąpiel parową i wodną w oddzielnych salach, w dużych, drewnianych baliach, które mogły pomieścić do sześciu osób. W północnych Niemczech łaźnie początkowo określano słowiańską nazwą stupa (niem. "Stube" – izba), a w późniejszym czasie w języku dolnoniemieckim "stove". Zarządzał nimi stuparius lub stupenator, tj. kąpielowy lub łaziebny, oprócz tego wiele z nich znajdowało się w rękach prywatnych. Jak podaje Fredrich w 1325 roku została wspomniana w dokumentach źródłowych oddzielna fundacja zawiązana w celu zabezpieczenia w drewno łaźni dla chorych ze szpitala św. Jerzego spod Bramy Passawskiej. [1]
Średniowieczne łaźnie szybko stały się też miejscami schadzek i spotkań kochanków, a z czasem przekształciły się w miejsca, gdzie świadczone były także usługi seksualne. [2] To i wiele innych czynników, m.in. podniesienie cen drewna na opał, protesty lekarzy związane ze srożącą gwałtownie w Europie i robiącą straszliwe spustoszenie dżumą, zwaną "morowym powietrzem", oraz wtargnięciem około 1500 roku do Europy, a więc i do Niemiec, zarazków kiły, przyczyniło się do likwidacji gorących kąpieli, które z czasem wręcz zaniedbano. Także w Szczecinie w 1591 roku kąpiele ograniczono do jednego dnia w tygodniu, zaś w 1625, podczas szalejącej dżumy, zarządzeniem Rady Miejskiej, tzw. "Pestordnung", całkowicie zahamowano działalność łaźni (inhibiret), gdyż, jak twierdzono, cyt.: "nadmiar kąpieli osłabia ciało i usposobienie" (das gar zu viele Baden den Leib und die Natur schwäche).
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa
REKLAMA

Wodociąg z jeziora 2020/02/29 15:10 #4

  • Leszek
  • Leszek Avatar
  • Gość
W średniowieczu dla mieszkańców miast najważniejsze były dwa budynki, karczma/gospoda i łaźnia miejska - stuba balneari. Funkcjonowanie ważnych obiektów miejskich z zasady regulował przywilej lokacyjny. Np W przywileju lokacyjnym Lidzbarka Warmińskiego z 1308 r. prawo do posiadania łaźni (stuba balneari) biskup przyznał wyłącznie sołtysowi — lokatorowi miasta.

Najstarszym tego typu przekazem jest dokument dotyczący łaźni w Braniewie, którą biskup warmiński nadał w roku 1318 właśnie odrębnym dokumentem łaziebnikowi Bartoszowi. Otrzymał on dziedziczne prawo do łaźni, należącej dotychczas do biskupa (balneum nostrum in civitate nostra). Ustalono obowiązek płacenia przez niego 4 grz. rocznego czynszu, wnoszonego w dwóch terminach (na św. Michała i na Wielkanoc). Jednocześnie biskup i jego ludzie z zamku otrzymali prawo do darmowej kąpieli. Biskup zastrzegł sobie również sądy nad ludźmi przebywającymi w łaźni. To ostatnie rozstrzygało problem ewentualnej jurysdykcji miejskiej nad obiektem zlokalizowanym zapewne w obrębie murów miasta. Kolejny znany dokument to przywilej nadania łaźni miejskiej w Bartoszycach. Komtur bałgijski Ulryk von Jungingen nadał ją w 1379 r. dziedzicznie na prawie chełmińskim Henrykowi Bierbuchowi. Prawo chełmińskie oznaczało tu ogólne zasady dziedziczenia, zezwalające na przekazania jej w spadku zarówno w linii męskiej, jak i w żeńskiej. Łaziebnik otrzymał obiekt znajdujący się w obrębie murów miejskim wraz z jego przynależnościami, w zamian za czynsz płacony na św. Marcina po 3½ grz. dla miasta i konwentu krzyżackiego w Bałdze, czyli łącznie 7 grz. rocznie. Zastrzeżono też zakaz wznoszenia innej łaźni w obrębie murów miejskich i poza nimi w odległości 1/4 mili (około 2 km)24. Łaziebnik zwolniony został ze wszelkich służebności i szarwarków.

Z przekazów historycznych wynika, że zasadą przy wznoszeniu łaźni było budowanie jednego pomieszczenia dzielonego ścianą na pół. Powstawały w ten sposób dwie izby — osobne dla mężczyzn i kobiet. Ściana działowa nie sięgała sufi tu, co miało umożliwiać krążenie pary i ogrzewanie obu wnętrz jednym piecem. Poza właściwym pomieszczeniem, wydzielano również przebieralnie, odrębne dla kobiet i mężczyzn.

Kąpiel w łaźniach była odpłatna. Funkcjonowały one jako przedsięwzięcia, które miały przynosić dochód łaziebnikowi i dawać możliwość opłacenia czynszu na rzecz miasta, Zakonu lub biskupa. Niewiele wiadomo natomiast na temat kosztów korzystania z łaźni. W wydatkach Torunia zapisano, że w 1455 r. łaziebnicy otrzymali za kąpiel 16–21 osób około 1 grzywny (20–24 skojce)

Niestety równie mało wiadomo na temat personelu łaźni. Obok łaziebnika, będącego właścicielem przedsiębiorstwa, czasem wraz z żoną (jak w przywołanym przykładzie z Lidzbarka Warmińskiego), pracowała tam zapewne dość liczna obsługa. Składała się ona zazwyczaj z kobiet

Wzmianka z Torunia, mówiąca o występowaniu bademuther, wskazuje na hierarchię personelu, na czele którego stała przełożona żeńskiej obsługi łaźni. Taki stan rzeczy skutkował postrzeganiem łaźni jako miejsca niekontrolowanych kontaktów seksualnych i prostytucji.


dr hab. Rafał Kubicki Instytut Historii Uniwersytetu Gdańskiego - Łaźnie w Państwie Zakonu Krzyżackiego w Prusach

Wodociąg z jeziora 2020/02/29 15:34 #5

  • Leszek
  • Leszek Avatar
  • Gość
Orneta (niem. Wormditt) — w odnowionym przywileju lokacyjnym miasta z 14 VIII 1359 r., czynsz z łaźni (jeśli powstanie) po połowie dla miasta i biskupa. W 1376 r. miasto i biskup dzielili po połowie czynsz m.in. z łaźni, wówczas zrujnowanej, którą trzeba było odbudować

Łaźnie w Ornecie 2023/05/26 16:53 #6

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Gość
Zastanawiam się nad miejscem gdzie znajdowała się ornecka łaźnia. Zazwyczaj zdaje się że budowano ją w obrębie murów miejskich. Druga sprawa dotyczy łaźni zamkowej. Czy zamek ornecki takową posiadał?

Wodociąg z jeziora 2023/05/28 22:48 #7

  • Krzysztof U
  • Krzysztof U Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Posty: 379
  • Otrzymane podziękowania: 16

Czy zamek ornecki takową posiadał?

Trudno sobie wyobrazić by elity obywały się bez takich luksusów. Zamek ornecki na 99% więc łaźnię własną posiadał. Miejska natomiast musiała być blisko bieżącej i czystej wody. Gdzie to dokładnie było to jest pytanie na dobrą zagadkę dla naszych fejsowych fanów. Wzmiankowana już 1359, w 1376 doszczętnie zniszczona. Odbudowana zapewne ale gdzie?

Łaźnie w Ornecie 2025/10/10 21:26 #8

  • Anonim
  • Anonim Avatar
  • Gość
Witam ornecianki i ornecian. Łaźnia w dawnych czasach mieściła się w ratuszu.

Pozdrawiam
  • Strona:
  • 1