-
ewa
-
-
Wylogowany
-
Admin
-
-
-
Posty: 679
-
Otrzymane podziękowania: 21
-
-
-
-
|
Zacytuję obszerny fragment komentarza na temat trybu prac w naszym kraju nad ACTA zamieszczonego w serwisie vagla.pl z którym całkowicie się utożsamiam
"... otwiera się nóż w kieszeni po tym, jak uświadamiamy sobie mechanizmy działania polityków, układów, lobbistów oraz czemu, a raczej komu w zasadzie oni służą? Coraz bardziej zasadnym staje się pytanie: "Jak żyć?", gdy dociera do naszej świadomości cały sposób procedowania, a raczej przepychania "zgodnie z prawem" różnego rodzaju ważnych przepisów dla naszego życia. Powiem szczerze, że najzwyklej w świecie boję się! Nie dlatego, że mam coś na sumieniu, ale dlatego, że ni z gruszki ni z pietruszki, z dnia na dzień, może się okazać, że jestem kryminalistą, ponieważ nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania - a skąd mamy wiedzieć co nam ustawodawcy tym razem w prezencie przyszykowali? Dla mnie to jest ewidentny szwindel, krycie ogromnych i wpływowych grup interesów, udana próba na zamach prawa do informacji publicznej, próba przejęcia władzy nad światem przez wprowadzenie możliwości skazania każdego podłączonego do sieci, gdy tylko spróbuje się podskoczyć za wysoko i podpadnie się nie tej grupie ludzi co trzeba. Jak inaczej tłumaczyć tę tajność, ukrywanie, utrudnianie dotarcia do publikacji, nie informowanie, a wręcz okłamywanie społeczeństwa. Najgorsze, że w teorie spiskowe wierzę średnio, ale niestety wygląda na to, że jedna z nich dzieje się na naszych oczach i teraz zastanawiam się, czy nie jestem jednak zbyt naiwny? Łatwość przepływu i wymiany informacji w społeczeństwie informacyjnym to chyba największy wróg dla "tych", którzy tak zgrabnie forsują i przeprowadzają tę "fascynującą" umowę międzynarodową, którą poznamy najprawdopodobniej w momencie, gdy będzie już za późno. Jak to możliwe, że w biały dzień, dzieje się to co się dzieje i nie można z tym nic zrobić oprócz bezwiednego przyglądania się, jak zwykli ludzie (nawet połączeni w tak ogromnej sieci) są nieszkodliwi w przeszkadzaniu rządnym tego Świata. Dokładnie to mnie przeraża, ta bezsilność, to że gdy "ktoś" będzie chciał, to na mniej też znajdzie paragraf i bez problemu pozbędą się mnie oraz każdego, kto spróbuje przeszkodzić.
Może mnie trochę poniosły emocje, ale taki komentarz na gorąco, płynący prosto z serca chyba jest najlepszy? (tylko nie wiem, czy jest mi do śmiechu?) ;(..."
prawo.vagla.pl/node/9631#comments
|