Źródło biedy w gminie Orneta

7 lata 5 miesiąc temu #7653 przez PGR-owiec
COM_KUNENA_MESSAGE_CREATED_NEW
Dlaczego bezrobotna mieszkanka Dąbrówki z utęsknieniem oczekuje nadejścia soboty i niedzieli mimo że nie musi rano zrywać się do pracy. Bo w soboty i niedziele listonosz nie przyniesie upomnienia za światło i czynsz. Bo w soboty i niedzielę nie zapuka komornik by zabrać telewizor. To modelowy przykład polskiej underclass, środowiska zdegradowanego społecznie , trwale wykluczonego społecznie. Efekt likwidacji przez ekipę Balcerowicza PGR. Te państwowe gospodarstwa były od zawsze Ziemią Obiecaną dla ludzi bez atutów, nie posiadających żadnej własności, kwalifikacji zawodowych i aspiracji zawodowych. Tu czekała stabilizacja społeczna, mleko dla dziecka, ziemniaki na zimę. Dzieci w PGR edukację kończyły po podstawówce i podejmowały pracę w PGR. Mężczyźnie pili dzień w dzień, bo to była norma. Ten prosty przepis na życie skończył się w raz z reforma gospodarczą. Po likwidacji PGR i wyczerpaniu się kuroniówek pozostała wegetacja na łasce opieki społecznej, życia z dnia na dzień. Mieszkania w blokach które dostali za darmo stały się kulą u nogi z powodu opłat czynszowych. Mieszkanka Dąbrówki cieszy się z każdego weekendu. To dwudniowa gwarancja bezpieczeństwa.
7 lata 5 miesiąc temu #7654 przez anonim
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Z tego wynika że źródło biedy leży w Dąbrówce?
7 lata 5 miesiąc temu #7655 przez pgr-owiec
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
też wychowałem się w pgr-rze, bo rodzice tam pracowali fizycznie, skończyłem studia, mam pracę, liczę na siebie.
7 lata 5 miesiąc temu #7658 przez ewa
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

PGR-owiec napisał: Dlaczego bezrobotna mieszkanka Dąbrówki z utęsknieniem oczekuje nadejścia soboty i niedzieli mimo że nie musi rano zrywać się do pracy. Bo w soboty i niedziele listonosz nie przyniesie upomnienia za światło i czynsz. Bo w soboty i niedzielę nie zapuka komornik by zabrać telewizor. To modelowy przykład polskiej underclass, środowiska zdegradowanego społecznie , trwale wykluczonego społecznie. Efekt likwidacji przez ekipę Balcerowicza PGR. Te państwowe gospodarstwa były od zawsze Ziemią Obiecaną dla ludzi bez atutów, nie posiadających żadnej własności, kwalifikacji zawodowych i aspiracji zawodowych. Tu czekała stabilizacja społeczna, mleko dla dziecka, ziemniaki na zimę. Dzieci w PGR edukację kończyły po podstawówce i podejmowały pracę w PGR. Mężczyźnie pili dzień w dzień, bo to była norma. Ten prosty przepis na życie skończył się w raz z reforma gospodarczą. Po likwidacji PGR i wyczerpaniu się kuroniówek pozostała wegetacja na łasce opieki społecznej, życia z dnia na dzień. Mieszkania w blokach które dostali za darmo stały się kulą u nogi z powodu opłat czynszowych. Mieszkanka Dąbrówki cieszy się z każdego weekendu. To dwudniowa gwarancja bezpieczeństwa.



System uspołecznionego rolnictwa narzucony nam przez sowietów bagnetami armii czerwonej po prostu tak funkcjonował. Wchłonął nadwyżkę ludzi ze wsi którzy w PGR znaleźli możliwość normalnego funkcjonowania. Nie sądzę żeby w PGR nasiliło się większe zjawisko patologi niż np w stoczniach czy kopalniach. Mało wykształceni ludzie pracowali i na wsi, i w PGR i w miastach. Reforma Balcerowicza tak samo dotknęła pracowników wielkich likwidowanych kolosów w miastach. Ale np górnicy dostawali po 60 000 zł, podobnie stoczniowcy. Robotnicy rolni nie dostawali nic. Zapominamy także że mieszkaniec miasta może dużą łatwiej znaleźć inną pracę niż mieszkaniec dowolnego zlikwidowanego PGR. Żadne pobliskie miasto nie było w stanie wchłonąć nadwyżki pracowników. Tak więc zwalanie winy na mieszkańców np Dąbrówki za skutki reformy Balcerowicza jest nonsensem. To właśnie mieszkańcy przykładowej Dąbrówki ponieśli największe koszty "cudu gospodarczego" Balcerowicza.
7 lata 5 miesiąc temu #7659 przez Anonim
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
nikt tych ludzi na siłę nie trzyma na wsi. Trzeba zająć sie swoim życiem i spakować walizki. Niestety teraz takie czasy. Nie można czekać w nieskończoność. Nie poddawajcie sie !
ps. jestem ciekaw co władza zrobiłaby gdyby porzucono PGR tereny. 1/3 polski odłogiem, bo właściciele w mieście pracują.
7 lata 5 miesiąc temu #7663 przez PGR-owiec
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

Anonim napisał: nikt tych ludzi na siłę nie trzyma na wsi. Trzeba zająć sie swoim życiem i spakować walizki. Niestety teraz takie czasy. Nie można czekać w nieskończoność. Nie poddawajcie sie !
ps. jestem ciekaw co władza zrobiłaby gdyby porzucono PGR tereny. 1/3 polski odłogiem, bo właściciele w mieście pracują.


Mapa polskiego bezrobocia jest zróżnicowana. Tereny gminy Orneta to obszar bezrobocia beznadziejnego. To obszar bez żadnych szans na jakiekolwiek legalne zajęcie. W centrum umierające miasteczko z nieudolną od lat władzą dbającą tylko o swoje stołki. Wokół miasteczka po PGR-wsie z morzem klientów MOPS. W miasteczku niewiele lepiej. Resztkami sił gonią nieliczni przedsiębiorcy którzy są potencjalnymi bezrobotnymi. Miejscowy biznes upada z powodu bezrobocia i idiotycznych rządów miejscowej władzy. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne Biedronki, Polo... które rozkładają małe sklepiki na łopatki. Ile może być w mieście pizzerii czy kwiaciarni jeśli co 3 osoba w gminie nie ma pracy? Tu w Ornecie nikogo nie przekonuje powiedzenie że trzeba brać sprawy w swoje ręce. Obraz przykładowej Dąbrówki gdzie można zauważyć już "wrodzony gen bezrobotnego" to typowa sprawa na poniemieckich ziemiach odzyskanych gdzie było najwięcej PGR. Rzucanie frazesów typu "nikt ich nie trzyma w Dąbrówce na siłę" jest bardzo krzywdzące dla tych ludzi. Pozostający od dłuższego czasu bez pracy myślą inaczej, żyją innym rytmem. To syndrom wycofania, typowy dla marginesu społecznego. Typowy odruch w sytuacji kryzysu wartości. Ktoś kto nie pracuję od kilku lat traci wolę i zdolność pracowania. Nawet jeśli jakimś cudem znajdzie się oferta zatrudnienia to jest duża szansa że zostanie niewykorzystana bo w przykładowym mieszkańcu Dąbrówki jest już wmontowany lęk i niepewność czy potrafi podołać obowiązkom. Sieroty po PRL nienawidzą Balcerowicza, i słusznie. Reszta mieszkańców gminy Orneta o dochodach 200 zł netto na osobę to ludzie którzy żyją niewiele lepiej niż bezrobotni. Podczas ostatnie kampanii wyborczej każdy z kandydatów obiecywał jakąś formę zmniejszania bezrobocia. Niedługo minie rok od objęcia stołka burmistrza przez I. Popiela. Czy coś się w Dąbrówce od tej pory zmieniło? Nie licząc przejęcia świetlicy wiejskiej przez stowarzyszenie i niekończącej się podjazdowej walki zwolenników dwóch opcji "politycznych" Podobnie jest w pozostałych po-PGR-ach. Ci ludzie mają już DOSYĆ słuchania że jest lepiej, a będzie jeszcze lepiej, że unia, że polska to zielona wyspa itp. To są w ginie Orneta brednie bez pokrycia.
7 lata 5 miesiąc temu #7671 przez JECHOWY
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

PGR-owiec napisał:

Anonim napisał: nikt tych ludzi na siłę nie trzyma na wsi. Trzeba zająć sie swoim życiem i spakować walizki. Niestety teraz takie czasy. Nie można czekać w nieskończoność. Nie poddawajcie sie !
ps. jestem ciekaw co władza zrobiłaby gdyby porzucono PGR tereny. 1/3 polski odłogiem, bo właściciele w mieście pracują.


Mapa polskiego bezrobocia jest zróżnicowana. Tereny gminy Orneta to obszar bezrobocia beznadziejnego. To obszar bez żadnych szans na jakiekolwiek legalne zajęcie. W centrum umierające miasteczko z nieudolną od lat władzą dbającą tylko o swoje stołki. Wokół miasteczka po PGR-wsie z morzem klientów MOPS. W miasteczku niewiele lepiej. Resztkami sił gonią nieliczni przedsiębiorcy którzy są potencjalnymi bezrobotnymi. Miejscowy biznes upada z powodu bezrobocia i idiotycznych rządów miejscowej władzy. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne Biedronki, Polo... które rozkładają małe sklepiki na łopatki. Ile może być w mieście pizzerii czy kwiaciarni jeśli co 3 osoba w gminie nie ma pracy? Tu w Ornecie nikogo nie przekonuje powiedzenie że trzeba brać sprawy w swoje ręce. Obraz przykładowej Dąbrówki gdzie można zauważyć już "wrodzony gen bezrobotnego" to typowa sprawa na poniemieckich ziemiach odzyskanych gdzie było najwięcej PGR. Rzucanie frazesów typu "nikt ich nie trzyma w Dąbrówce na siłę" jest bardzo krzywdzące dla tych ludzi. Pozostający od dłuższego czasu bez pracy myślą inaczej, żyją innym rytmem. To syndrom wycofania, typowy dla marginesu społecznego. Typowy odruch w sytuacji kryzysu wartości. Ktoś kto nie pracuję od kilku lat traci wolę i zdolność pracowania. Nawet jeśli jakimś cudem znajdzie się oferta zatrudnienia to jest duża szansa że zostanie niewykorzystana bo w przykładowym mieszkańcu Dąbrówki jest już wmontowany lęk i niepewność czy potrafi podołać obowiązkom. Sieroty po PRL nienawidzą Balcerowicza, i słusznie. Reszta mieszkańców gminy Orneta o dochodach 200 zł netto na osobę to ludzie którzy żyją niewiele lepiej niż bezrobotni. Podczas ostatnie kampanii wyborczej każdy z kandydatów obiecywał jakąś formę zmniejszania bezrobocia. Niedługo minie rok od objęcia stołka burmistrza przez I. Popiela. Czy coś się w Dąbrówce od tej pory zmieniło? Nie licząc przejęcia świetlicy wiejskiej przez stowarzyszenie i niekończącej się podjazdowej walki zwolenników dwóch opcji "politycznych" Podobnie jest w pozostałych po-PGR-ach. Ci ludzie mają już DOSYĆ słuchania że jest lepiej, a będzie jeszcze lepiej, że unia, że polska to zielona wyspa itp. To są w ginie Orneta brednie bez pokrycia.

PO KOLEJNYCH WYBORACH BĘDZIE LEPIEJ...IREK I JEGO ASYSTA DOJDĄ DO WPRAWY, TYLKO TRZEBA BĘDZIE ICH PONOWNIE OBDARZYĆ ZAUFANIEM !!!!!!!!!!!!!
7 lata 5 miesiąc temu #7672 przez Anonim
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
znam rodzinę która się spakowala i nie narzeka. Oboje rodziców znaleźli pracę w większym mieście. Zeby nie placić obcym wzięli kredyt na mieszkanie i powoli spłacają mieszkanie dzieciakowi. Stare mieszkanie wynajmują na wsi mając dodatkowy dochód. Poza tym dziecko dorabia jako student (dzienne bezpłatne studia) wspierając jeszcze rodziców, lub wyręczając ich w zakupach ubrań, książek dla siebie.
Trzeba mówić tym ludziom, że teraz takie czasy że nie da rady cale życie w jednym miejscu spędzić. Nie głaskać ich tylko dawać pozytywne wzorce. Oczywiście z pełnym szacunkiem , a nie tak jak zwracają się do ludzi panie wydające żywność z unii . 300 zl z mopsu niestety nie uczyni ich szczęśliwych. Srednio jeśliby zarabiali po 1800 (w dużych miastach ciągłe sa zapotrzebowania na kierowców autobusów miejskich- większa pensja) pozwoliłoby im opłacić z jednej pensjji kredyt z czynszem a druga pensja na życie. Zawsze to więcej niz z opieki .
7 lata 5 miesiąc temu #7673 przez PGR-owiec
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

Anonim napisał: znam rodzinę która się spakowala i nie narzeka. Oboje rodziców znaleźli pracę w większym mieście. Zeby nie placić obcym wzięli kredyt na mieszkanie i powoli spłacają mieszkanie dzieciakowi. Stare mieszkanie wynajmują na wsi mając dodatkowy dochód. Poza tym dziecko dorabia jako student (dzienne bezpłatne studia) wspierając jeszcze rodziców, lub wyręczając ich w zakupach ubrań, książek dla siebie.
Trzeba mówić tym ludziom, że teraz takie czasy że nie da rady cale życie w jednym miejscu spędzić. Nie głaskać ich tylko dawać pozytywne wzorce. Oczywiście z pełnym szacunkiem , a nie tak jak zwracają się do ludzi panie wydające żywność z unii . 300 zl z mopsu niestety nie uczyni ich szczęśliwych. Srednio jeśliby zarabiali po 1800 (w dużych miastach ciągłe sa zapotrzebowania na kierowców autobusów miejskich- większa pensja) pozwoliłoby im opłacić z jednej pensjji kredyt z czynszem a druga pensja na życie. Zawsze to więcej niz z opieki .


Istotnie masz rację, ale tylko częściowo. Możliwe są pozytywne jednostkowe przykłady które tylko potwierdzają że jest ogólnie źle. To nie wina mieszkańców Dąbrówki. Po to jest państwo i samorząd aby rozwiązaniami systemowymi doprowadzili sytuację do normalności. Ale rząd ugina się tylko przed stoczniowcami albo górnikami. Mieszkańcy byłych PGR są nie zorganizowani więc nie stanowią dla rządzących zagrożenia. Można ich olać, w najlepszym razie dać nędzny zasiłek. Bardzo łatwo rzucać dobre rady które są ogólnie nie wykonalne.

Pracowników którzy rozdają żywność z UE może ktoś kiedyś rozliczy. To istna samowolka.
7 lata 5 miesiąc temu #7677 przez ZBYSZEK.
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

PGR-owiec napisał:

Anonim napisał: znam rodzinę która się spakowala i nie narzeka. Oboje rodziców znaleźli pracę w większym mieście. Zeby nie placić obcym wzięli kredyt na mieszkanie i powoli spłacają mieszkanie dzieciakowi. Stare mieszkanie wynajmują na wsi mając dodatkowy dochód. Poza tym dziecko dorabia jako student (dzienne bezpłatne studia) wspierając jeszcze rodziców, lub wyręczając ich w zakupach ubrań, książek dla siebie.
Trzeba mówić tym ludziom, że teraz takie czasy że nie da rady cale życie w jednym miejscu spędzić. Nie głaskać ich tylko dawać pozytywne wzorce. Oczywiście z pełnym szacunkiem , a nie tak jak zwracają się do ludzi panie wydające żywność z unii . 300 zl z mopsu niestety nie uczyni ich szczęśliwych. Srednio jeśliby zarabiali po 1800 (w dużych miastach ciągłe sa zapotrzebowania na kierowców autobusów miejskich- większa pensja) pozwoliłoby im opłacić z jednej pensjji kredyt z czynszem a druga pensja na życie. Zawsze to więcej niz z opieki .


Istotnie masz rację, ale tylko częściowo. Możliwe są pozytywne jednostkowe przykłady które tylko potwierdzają że jest ogólnie źle. To nie wina mieszkańców Dąbrówki. Po to jest państwo i samorząd aby rozwiązaniami systemowymi doprowadzili sytuację do normalności. Ale rząd ugina się tylko przed stoczniowcami albo górnikami. Mieszkańcy byłych PGR są nie zorganizowani więc nie stanowią dla rządzących zagrożenia. Można ich olać, w najlepszym razie dać nędzny zasiłek. Bardzo łatwo rzucać dobre rady które są ogólnie nie wykonalne.

Pracowników którzy rozdają żywność z UE może ktoś kiedyś rozliczy. To istna samowolka.

ŻYWNOŚĆ ROZDAJĄ LUDZIE NAMASZCZENI, NIEMA NA NICH SIŁY I KROPKA!!!! LUDZIE SAMI SĄ SOBIE WINNi !!!!!!
7 lata 5 miesiąc temu #7692 przez rozbitek
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Dlaczego ludzie niezaradni, samotni, dotknięci nieszczęściem albo postawieni w trudnej sytuacji życiowej nie znajdują oparcia w opiece społecznej? Czy opieka jest tylko dla meneli?
7 lata 5 miesiąc temu #7694 przez Krzysztof U
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

Prawda? Nie ma takiej.
7 lata 5 miesiąc temu #7695 przez OJCIEC
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

rozbitek napisał: Dlaczego ludzie niezaradni, samotni, dotknięci nieszczęściem albo postawieni w trudnej sytuacji życiowej nie znajdują oparcia w opiece społecznej? Czy opieka jest tylko dla meneli?



Zgadza się masz rację!! Ornecka opieka jest dla ............ ?? Takie są realia
7 lata 5 miesiąc temu #7755 przez SMUTNY
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

OJCIEC napisał:

rozbitek napisał: Dlaczego ludzie niezaradni, samotni, dotknięci nieszczęściem albo postawieni w trudnej sytuacji życiowej nie znajdują oparcia w opiece społecznej? Czy opieka jest tylko dla meneli?



Zgadza się masz rację!! Ornecka opieka jest dla ............ ?? Takie są realia

OPIEKA SPOŁECZNA , TO TEŻ NIE DLA KAŻDEGO!!!!!!! A ZAPYTAM OJCA ZAROZUMIALCA........... CZY MENEL K....TO NIE CZŁOWIEK!!!!!!!!!!! I TY MOŻESZ MARNIE SKOŃCZYĆ W SWOIM ZAROZUMIALSTWIE.
7 lata 5 miesiąc temu #7756 przez OJCIEC
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW

SMUTNY napisał:

OJCIEC napisał:

rozbitek napisał: Dlaczego ludzie niezaradni, samotni, dotknięci nieszczęściem albo postawieni w trudnej sytuacji życiowej nie znajdują oparcia w opiece społecznej? Czy opieka jest tylko dla meneli?



Zgadza się masz rację!! Ornecka opieka jest dla ............ ?? Takie są realia

OPIEKA SPOŁECZNA , TO TEŻ NIE DLA KAŻDEGO!!!!!!! A ZAPYTAM OJCA ZAROZUMIALCA........... CZY MENEL K....TO NIE CZŁOWIEK!!!!!!!!!!! I TY MOŻESZ MARNIE SKOŃCZYĆ W SWOIM ZAROZUMIALSTWIE.


Wtedy będę miał lepiej jak teraz???? Taka jest prawda!!!!!
Czas generowania strony: 0.353 s.