Pn25092017

Ostatnia aktualizacja09:40:41 PM

Font Size

Cpanel

Motosport

Radek Typa na trzecim miejscu.

Trzecim miejscem w klasie 6 zakończył się występ zespołu Bosma Makita Rally Team w 2. Rajdzie Nadwiślańskim. Radek Typa z Jackiem Rathe pokazali się z bardzo dobrej strony i od samego początku rajdu utrzymywali wysokie tempo jazdy. Cztery wygrane odcinki specjalne i bardzo dobre rezultaty pierwszego i drugiego dnia przybliżają Radka Typę do podium w klasie w punktacji mistrzostw Polski na koniec sezonu.

Radek Typa: To był dobry występ i po Rajdzie Nadwiślańskim czuję się znacznie lepiej niż po poprzedniej rundzie mistrzostw Polski. Odczuwam niedosyt, bo minimalnie przegraliśmy drugą pozycję w klasie, ale moja jazda i wyniki na poszczególnych próbach były zdecydowanie lepsze. Nawiązywaliśmy skuteczną walkę, wygrywaliśmy odcinki specjalne i wywieraliśmy presję na naszych konkurentów. Walczyliśmy o ułamki sekund praktycznie przez cały rajd, a gdyby nie złapany kapeć i potrącenie szykany na ostatnim odcinku specjalnym rajdu mogliśmy być jedną pozycję wyżej. Uważam ten rajd za udany, ale zdaję sobie sprawę z elementów, które należy poprawić, aby być jeszcze bardziej konkurencyjnym. Pozytywne jest to, że coraz lepiej czuję się w Peugeocie 208 i pomimo mniejszej ilości testów robię postępy z rajdu na rajd. Cieszą mnie również wyniki uzyskiwane na suchym asfalcie, bo podczas poprzednich rund to właśnie w takich warunkach traciłem najwięcej. Zrobiliśmy też kolejny krok do miejsca na podium na koniec sezonu w klasie 6. Byłoby to dla mnie ważnym osiągnięciem, bo po absencji na Rajdzie Magurskim i Karkonoskim, oraz po awarii podczas Rajdu Świdnickiego moja sytuacja punktowa była bardzo trudna. Mam nadzieję, że Rajd Dolnośląski będzie dla mnie szczęśliwy i będę mógł dobrze zakończyć sezon. Ogromne gratulacje dla moich konkurentów – Darka Polońskiego i Sylwestra Płachytki. Uwielbiam rywalizację od startu do mety i muszę powiedzieć, że ten sezon, choć rozpoczęty przeze mnie dosyć późno, dostarcza mi naprawdę sporo adrenaliny i mobilizuje do ciężkiej pracy. Dziękuję również kibicom za doping i ogromne wsparcie, a sponsorom za umożliwienie walki w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Do zobaczenia na Rajdzie Dolnośląskim.


Schootout m-sport - 2012

Radosław Typa przez ostatnie kilka dni przebywał w Anglii, w siedzibie M-Sport - jednego z najlepszych zespołów rajdowych świata, gdzie jako Mistrz Polski reprezentował nasz kraj na międzynarodowym shootoucie zorganizowanym z okazji zakończenia programu Fiesta Sport Trophy. Jest to niezwykle prestiżowa impreza, w której zwycięzcy Pucharu z poszczególnych krajów otrzymują szansę sprawdzenia swoich umiejętności w testach psychologicznych i sprawnościowych. Zwycięstwo w rywalizacji daje najzdolniejszemu kierowcy możliwość jazdy autem s2000 oraz zdobycie rocznego kontraktu w firmie M-Sport.

Organizatorzy shootoutu przygotowali dla zawodników serię niezwykle trudnych zadań. Każde z nich było osobno oceniane i stanowiło część składową końcowego wyniku osiąganego przez zawodnika. Pierwsze wyzwanie stanowił test sprawnościowy, który polegał na wymianie koła w samochodzie rajdowym na czas. Radek wraz ze swoim pilotem wielokrotnie trenują ten element przed każdym ze startów, jednak tym razem trudność polegała na tym, że kierowca musiał wykonać zadanie samodzielnie, bez użycia elektronarzędzi. Drugą konkurencją był test psychologiczny, a kolejną rozmowa z panelem dziennikarzy. Po pierwszym dniu zmagań Radek Typa znajdował się wśród trzech zawodników z najlepszymi wynikami i z pozytywnym nastawieniem przystąpił do drugiej części shootoutu – jazdy samochodem rajdowym.

Kolejnego dnia rywalizacja przeniosła się na lotnisko w Carlisle, gdzie zawodnicy mieli do pokonania 4 km odcinek o bardzo zniszczonej nawierzchni. Znać o sobie dała również typowo angielska pogoda - rywalizację dodatkowo utrudniały deszcz, wiatr i przenikliwe zimno. Każdy kierowca przystępował do przejazdu trzykrotnie, przy czym najgorszy rezultat nie był uwzględniany w wynikach końcowych. Zmagania obserwował szef firmy M-Sport - Malcom Wilson, który zastrzegł, że czas nie będzie jedynym kryterium oceny przejazdu. Podczas pierwszej próby Radek Typa osiągnął 3 rezultat, a podczas kolejnego miał problem z przepustnicą w swoim samochodzie. Ostatnia tura przejazdów odbywała się przy ulewnym deszczu i mocno rozjeżdżonej nawierzchni, co praktycznie uniemożliwiało poprawienie wyniku. Po zakończeniu jazd, organizatorzy ogłosili najlepszą 5 zawodników kwalifikujących się do następnego etapu, wśród których znalazł się Radek Typa.

Końcowy etap zmagań stanowiła rozmowa z samym Malcolmem Wilsonem, podczas której padały pytania o tegoroczny sezon, wrażenia z pobytu w M-Sporcie, ale również, co jest niezwykle nobilitujące, komplementy odnośnie stylu jazdy Radka. "Twoja jazda była niezwykle płynna i precyzyjna" - powiedział szef M-Sportu. Rywalizację ostatecznie wygrał Elfyn Evans tegoroczny zwycięzca cyklu WRC Academy, uważany przez specjalistów za jednego z najzdolniejszych kierowców młodego pokolenia na świecie. Jednak dla reprezentującego Polskę kierowcy również czekała nagroda w postaci deklaracji odnośnie pomocy ze strony M-Sportu w kolejnym sezonie! Radek Typa: "Jestem pod wielkim wrażeniem sposobu organizacji firmy, która zajmuje się przygotowaniem rajdówek na najwyższym światowym poziomie. Samo przebywanie tam było dla mnie niezwykłą przyjemnością, a dodatkowo miałem okazję rywalizować z wieloma bardzo szybkimi i zdolnymi kierowcami z różnych krajów. Znalezienie się wśród pięciu najlepszych było dla mnie dużym wyróżnieniem, ale usłyszeć komplementy ze strony Malcolma Wilsona pod swoim adresem to dla mnie wielka sprawa. Dodatkowo M-Sport zadeklarował mi pomoc w kolejnym sezonie, więc wracam z Anglii niezwykle podbudowany i szczęśliwy."

II Rajd Wałszy w Ornecie

Sezon 2011 rajdów samochodowych zbliża się ku końcowi. KR OLSZTYN, OKR Automobilklub Warmińsko-Mazurski zapraszają na 2 Rajd Wałsza, który odbędzie się w ostatni weekend listopada, tj. 26-27 listopada. Wśród gości rajdu będą obecni Zbigniew Staniszewski oraz Maciej Krzyszycha, przygotowujący się do kończącego sezon Rajdu Barbórka. Obaj jadą Mitsubishi Lancer Evo IX.

Na rajdzie rozstrzygnie się, kto w tym roku zdobędzie Puchar Polski Automobilklubów i Klubów, czy będzie to Adrian Grodzki z Auto Klubu Szczecin, czy też Sebastian Dwornik, reprezentujący Automobilklub Ziemi Tyskiej. Rywalizacja o końcowy triumf oraz goście gwarantują świetne widowisko oraz zabawę. Kibice na brak wrażeń nie będą narzekać. Wszystkich chętnych zapraszamy do uczestnictwa, wystarczy sprawny samochód i prawo jazdy. Życzymy udanej zabawy.

Kolejny sukces Typy

Radosław Typa po raz kolejny w tym sezonie stanął na najwyższym szczeblu podium Castrol Edge Fiesta Trophy. Dominacja wśród Fiest to jednak nie jedyny sukces pochodzącego z Ornety kierowcy podczas 21 Rajdu Rzeszowskiego. Radek i pilotujący go Szymon Gospodarczyk zwyciężyli również w klasie 6 (samochody do 1600 cm3) oraz zajęli 3 miejsce w Grupie

R. RADEK TYPA: To były dobre dwa dni. Rajd był naprawdę ciężki i nie łatwo było dowieźć prowadzenie do mety. Pierwszy dzień był bardzo udany – wygraliśmy z dość dużą przewagą, którą jednak trzeba było utrzymać w kolejnym dniu rywalizacji. Moi rywale narzucili dość ostre tempo, a zadanie dodatkowo utrudniała wciąż zmieniająca się pogoda i przyczepność asfaltu. Na 10 oesie, na jednym z cięć złapaliśmy kapcia i musieliśmy tak jechać przez 8 km. Na mecie okazało się, że kapcie były jednak dwa, dzięki czemu moi konkurenci odrobili sporo strat. Mimo to udało nam się utrzymać prowadzenie i ostatecznie wygrać rywalizację z przewagą 40 sekund. Zwycięstwo dedykuję całemu mojemu zespołowi, bo mam świadomość tego, że mój sukces to po części zasługa każdego z członków naszego Teamu. Wielkie dzięki i do zobaczenia na kolejnym rajdzie!

Po zakończeniu Rajdu Rzeszowskiego sezon w rajdach samochodowych wkracza w decydującą fazę. Za niecały miesiąc rywalizacja przeniesie się do Koszyc na Słowacji, a następnie wszyscy zawodnicy rozpoczną przygotowania do najbardziej prestiżowej imprezy w całym sezonie – Rajdu Polski, który odbędzie się w ostatni weekend września.

Radek Drugi w Kormoranie

Radek Typa zakończył zmagania w Rajdzie Kormoran na drugim miejscu klasyfikacji generalnej. Od zwycięstwa załogę Radek Typa/ Daniel Siatkowski dzieliło niespełna 7 sekund. Na pierwszej pętli ornecianin stracił do prowadzącego jedynie sekundę, co zapowiadało doskonałe widowisko sportowe. Szybka i bezbłędna jazda przynosiła załodze doskonałe czasy a kibicom dostarczała niesamowitych wrażeń. Mimo, iż były to pierwsze w tym sezonie zawody szutrowe Typy, udało mu się zapisać na swoje konto dwa oesowe zwycięstwa.

Radek Typa: start w Kormoranie potraktowaliśmy treningowo. Jestem tym bardziej zadowolony ponieważ udawało się wygrywać odcinki specjalne mimo iż jechaliśmy ze sporą rezerwą. W żadnym momencie nie przekroczyliśmy marginesu błędu. Myślę że to dobra prognoza przed zbliżającym się Rajdem Polski. W ramach przygotowań planujemy pojechać jeszcze szutrowy Rajd Warmiński.

źródło - typa.pl


{module Link do NK|none}

Grajewska z Ornety wystartuje w Maroku

Pochodząca z Ornety Gabriela Grajewska wystartuje w Rallye Aicha des Gazelles 2012. Rajd odbywać się będzie w Maroko. Uczestniczki przemierzą pustynię przy pomocy tradycyjnych narzędzi do nawigacji: kompasu i mapy w skali 1:100 000. Zakazane jest używanie GPS-a, telefonu komórkowego i innych urządzeń elektronicznych. Rajd jest zarezerwowany wyłącznie dla kobiet. W tym roku w rywalizacji weźmie udział 301 pań z 21 krajów. Pilotem Polki będzie Ana-Maria de la Fuente z Meksyku. Załoga ma numer 318.

- Największe wyzwania to znieść zmęczenie, czyli tylko 4 godziny snu i ponad 14 godzin za kierownicą na dobę oraz utrzymać wysoki poziom koncentracji – mówi Gabriela Grajewska. I dodaje: - To pierwszy udział Polki w tego rodzaju przedsięwzięciu. W ramach przygotowań wzięła między innymi udział w szkoleniu z nawigacji: czytanie czarno-białych map topograficznych, skuteczne posługiwanie się kompasem, punkty odniesienia na pustyni. Przeszła także testy prowadzenia auta na trudnych nawierzchniach takich jak: piasek, kamienie, wysuszone rzeki, podmokłe delty czy trawa. Dacia Duster świetnie się sprawuje w takich warunkach – dodaje nasza zawodniczka. Rajd Gazel składa się z sześciu etapów o łącznej długości prawie 2500 km. - Szczególnie trudne zapowiadają się dwa etapy zwane maratonami. Samotna noc na pustyni, 2 dni w drodze i będziemy zdane wyłącznie na siebie w kwestii przeglądu technicznego samochodu – wyjaśnia Gabriela Grajewska. Co ciekawe zwycięzcą rajdu zostają nie najszybsze załogi a takie, które przebyły jak najmniejszą liczbę kilometrów między punktami kontrolnymi w określonym czasie. Kilometry karne są doliczane gdy zespół ominie punkt kontrolny lub poprosi o pomoc techniczną.

źródło: informacja prasowa załogi rajdowej

Zobacz także

03 Banner