• Start
    • Witamy na ornecianka.pl
  • News
  • Forum
  • Samorząd
    • Sesja Rady Miejskiej Ornety
      Obrady Rady Miejskiej
  • Na sygnale
    • Na sygnale
      Na sygnale
  • Gospodarka
  • Kultura
  • Sport

Śr22112017

Ostatnia aktualizacja11:29:55 AM

Font Size

Cpanel

Policja

Pijany groził partnerce zabawkowym pistoletem

Orneccy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie miasta. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna wszczął awanturę ze swoją partnerką. Krzysztof T. miał też grozić kobiecie bronią. Na miejscu policjanci ustalili, że to plastikowy pistolet należący do dziecka awanturujących się rodziców. Mundurowi przeprowadzili ze stronami rozmowę i pouczyli o konsekwencjach prawnych takiego zachowania. W miniony piątek oficer dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że w jednym z mieszkań na terenie Ornety doszło do awantury domowej, podczas której 34-latek miał grozić swojej partnerce bronią. Policjanci pojechali pod wskazany adres i ustalili, że pijany mężczyzna wziął plastikową zabawkę syna i machał nią w kierunku pokrzywdzonej. Funkcjonariusze przeprowadzili z uczestnikami interwencji rozmowę oraz pouczyli o konsekwencjach prawnych takiego zachowania.

Zatrzymali poszukiwanego za oszustwo

Orneccy policjanci z zespołu patrolowo-interwencyjnego zatrzymali 60-latka. Mężczyzna poszukiwany był na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu śledczego wydanego przez sąd. Waldemar W. ma do odbycia karę 8 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo oszustwa. Wczoraj przed godziną 10.00 orneccy policjanci zauważyli na jednej z ulic poszukiwanego mieszkańca miasta. 60-latek poszukiwany był na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu śledczego wydanego przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach za przestępstwo oszustwa. Waldemar W. już trafił do zakładu karnego, gdzie najbliższe 8 miesięcy spędzi za kratkami.

Ukrywał się w podwójnej ścianie

Policjanci z Ornety zatrzymali 20-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości w podwójnej ścianie. Tam też znaleźli go funkcjonariusze. Za poszukiwanym sąd wydał list gończy. 20-latek za kradzież z włamaniem odbędzie karę 12 miesięcy pozbawienia wolności. Dzisiaj około godziny 10.00 orneccy policjanci zapukali do jednego z mieszkań na terenie miasta. Funkcjonariusze posiadali informację, że poszukiwany listem gończym ukrywa się w mieszkaniu rodziców. Podczas przeszukania pomieszczeń policjanci znaleźli 20–latka schowanego w podwójnej ścianie. Daniel Z. za przestępstwo kradzieży z włamaniem w ten sposób ukrywał się od kilku tygodni. Teraz najbliższe 12 miesięcy spędzi w więziennej celi

Pod pozorem pomocy, okradła staruszkę

83-letnia mieszkanka gminy Orneta została okradziona przez kobietę, która podając się za pracownika opieki społecznej odwiedziła ją pod pretekstem pomocy. Po jej wyjściu pokrzywdzona zorientowała się, że straciła wszystkie oszczędności. Policjanci apelują o rozwagę i przestrzegają przed oszustami. Do zdarzenia doszło w piątek przed południem. We wsi pod Ornetą do domu starszej pani weszła kobieta podająca się za pracownicę opieki społecznej. Oszustka zaoferowała swoją pomoc właścicielce mieszkania, przeglądając pościel kobiety wypytywała ją czy ma pożywienie oraz jak jest przygotowana do zimy. Jak wstępnie ustalili policjanci kobieta przebywała w pomieszczeniu kilka minut.

Najprawdopodobniej wykorzystując nieuwagę właścicielki domu zabrała schowane pieniądze w kwocie około 3000 złotych. Policjanci przestrzegają przed oszustami, którzy wykorzystując nieuwagę, łatwowierność ludzi okradają ich. Nie dajmy się oszukać i nie dokonujmy żadnych transakcji z przypadkowo napotkanymi osobami. Ponadto apelujemy do osób, które pomagają i opiekują się osobami starszymi o rozmowę z nimi i przestrzeganie przed tego rodzaju zdarzeniami.

: Zatrzymali poszukiwanego Krzysztofa S.

Policjanci z Komisariatu Policji w Ornecie zatrzymali 31-latka. Mężczyzna poszukiwany był na podstawie dwóch nakazów doprowadzenia do aresztu śledczego wydanych przez sąd. Mężczyzna unikał wymiaru sprawiedliwości i nie stawił się w wyznaczonym terminie do zakładu karanego. Łącznie mieszkaniec gminy Orneta ma do odbycia karę 22 miesięcy pozbawienia wolności. Jeszcze dziś trafi za kratki. Dzisiaj przed godziną 07.00 orneccy policjanci zapukali do drzwi jednego z mieszkań na terenie gminy Orneta, gdzie przebywać miał poszukiwany Krzysztof S. Informacja, którą posiadali funkcjonariusze potwierdziła się. 31-latek poszukiwany był na podstawie dwóch nakazów doprowadzenia wydanych przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach VII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Lidzbarku Warmińskim za przestępstwa jazdy kierowania po alkoholu w warunkach recydywy. Mężczyzna jeszcze dziś zostanie odkonwojowany do zakładu karnego, gdzie najbliższe 22 miesiące spędzi za kratkami

Pijany wjechał samochodem do rzeki.

Orneccy i braniewscy policjanci pracowali na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło na trasie Dąbrówka - Spędy. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 19-latek stracił panowanie nad autem, zjechał do rzeki, gdzie samochód dachował. Kierowca pojazdu i jego pasażer nie odnieśli żadnych obrażeń. 19-latek sam opuścił pojazd. W wydostaniu pasażera pomógł przypadkowy mężczyzna, który wskoczył do rwącej wody. Jak się okazało obaj uczestnicy zdarzenia byli pijani. Teraz 19-latek będzie tłumaczył się ze swojego zachowania przed sądem.

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 21.00 na trasie Dąbrówka – Spędy. Jak wstępnie ustalili policjanci kierujący oplem nie zachował należytej ostrożności w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i na łuku drogi zjechał do rzeki, gdzie auto dachowało. Dariusz K. o własnych siłach opuścił pojazd i próbował wydobyć z jego wnętrza pasażera. Gdy mu się to nie udawała pobiegł po pomoc do najbliższych zabudowań. W wydostaniu pasażera pomógł przypadkowy mężczyzna, który wskoczył do rzeki. Kierowca oraz jego pasażer nie odnieśli obrażeń. Obaj byli nietrzeźwi. U kierującego 19-latka urządzenie do pomiaru stanu trzeźwości wykazało prawie promil alkoholu w organizmie. Ponadto okazało się, że samochód nie posiadał ubezpieczenia i ważnych badań technicznych.

Teraz 19-latek odpowie przed sądem.

Szukali nieletniego, znaleźli lufę do broni palnej

 

Kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu mieszkańcowi Ornety, w samochodzie którego policjant znalazł metalową pałkę i lufę do broni palnej bez wymaganego zezwolenia. Mężczyzna wpadł po tym, jak w jego aucie funkcjonariusz zauważył nieletniego uciekiniera z ośrodka wychowawczego. Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 16:30. Policjant z ogniwa kryminalnego patrolując ulice miasta zauważył w samochodzie m-ki Volkswagen Golf nieletniego, będącego na ucieczce z młodzieżowego ośrodka wychowawczego.

W trakcie legitymowania kierującego i pasażera auta funkcjonariusz zauważył leżące w bagażniku metalowe przedmioty. Jak się okazało, były to lufa do broni palnej, pochodząca najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej oraz metalowa pałka. 22-latek nie posiadał wymaganego pozwolenia na znalezione w aucie przedmioty. W trakcie wykonywania czynności kierowca pojazdu przyznał, że rzeczy należą do niego. Poinformował też policjantów, że metalowa pałka służyła mu do samoobrony, a część do broni znalazł w lesie.

Za nielegalne posiadanie broni może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Zatrzymali poszukiwanego za jazdę po alkoholu

Policjanci z Komisariatu Policji w Ornecie zatrzymali 52-latka. Mężczyzna poszukiwany był na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu śledczego wydanego przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach. Waldemar W. ma do odbycia karę ponad 2 miesięcy pozbawienia wolności za jazdę po alkoholu na rowerze. Wczoraj około godziny 9:00 orneccy policjanci zapukali do drzwi jednego z mieszkań na terenie gminy Orneta, gdzie przebywać miał poszukiwany Waldemar W. Informacja, którą posiadali funkcjonariusze potwierdziła się . Mężczyzna od sierpnia br. ukrywał się na terenie Ornety. 52-latek poszukiwany był na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach. Waldemar W. ma do odbycia karę 2 miesięcy i 10 dni pozbawienia wolności za jazdę po alkoholu na rowerze. Mieszkaniec powiatu już trafił do zakładu karnego.

Bez kasku, bez uprawnień, ale za zgodą rodziców

Lidzbarscy policjanci podjęli interwencję wobec 11-letniego mieszkańca gminy Orneta. Za zgodą rodziców chłopak jeździł na motorowerze bez kasku i wymaganej karty motorowerowej. Dodatkowo okazało się, że jednoślad nie był zarejestrowany i nie posiadał ubezpieczenia. Za popełnione wykroczenie mandatem funkcjonariusze ukarali opiekuna nieletniego. Do zdarzenia doszło wczoraj po godzinie 19:00. Oficer dyżurny lidzbarskiej Policji otrzymał telefoniczną informację, że na terenie gminy Orneta nieletni jeżdżą bez uprawnień.

Na miejsce został natychmiast wysłany patrol ruchu drogowego. Podczas przejazdu w miejscowości Krosno policjanci zauważyli kierującego motorowerem chłopaka. 11-latek był bez kasku ochronnego i nie miał karty motorowerowej. Dodatkowo okazało się, że jednoślad, którym poruszał się nastolatek nie był zarejestrowany i nie posiadał ubezpieczenia. Funkcjonariusze przekazali chłopaka pod opiekę rodzicom. Podczas rozmowy z policjantami tłumaczyli się oni, że kupili motorower dla syna i pozwolili mu pojeździć. Za to, że rodzice dali swojemu synowi motorower mimo tego, że chłopak nie miał do tego uprawnień, zostali ukarani mandatem.

Policjanci na kanwie tej sprawy zwracają uwagę dorosłym, że to ich niefrasobliwość, nieodpowiedzialność może przyczynić się do tragedii. Miłość i opieka nad dzieckiem powinna równać się z jego bezpieczeństwem. Dzieci w wieku od 7 do 14 lat były w ubiegłym roku sprawcami 19 wypadków, w wyniku których 20 osób zostało rannych. Motorowerzyści natomiast spowodowali 54 wypadki, w których 1 osoba zginęła, a 61 odniosło obrażenia ciała.

Uderzył w drzewo przez ciężarówkę

14 września około godziny 12:00 policjanci zostali skierowani na miejsce wypadku drogowego, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 507, trasie Orneta – Nowy Dwór. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący pojazdem m-ki Volkswagen Passat po wyjściu z łuku drogi zauważył poruszający się jego pasem ruchu samochód ciężarowy omijający motorower. Kierowca, chcąc uniknąć zderzenia z ciężarówką, zjechał na lewą stronę jezdni, wpadł w poślizg i uderzył lewą stroną pojazdu w przydrożne drzewo. Kierujący 22-letni mieszkaniec gminy Orneta w wyniku odniesionych obrażeń został przewieziony do szpitala w Braniewie. Natomiast dwóch pasażerów z odniesionymi obrażeniami trafiło do szpitala w Olsztynie. Teraz policjanci ustalają okoliczności wypadku.

Podbijali dowód rejestracyjny bez sprawdzenia auta

Kara do 5 lat więzienia grozi trzem diagnostom z Ornety, którzy wystawiali fałszywe zaświadczenia o przeprowadzonej kontroli stanu technicznego samochodów. Do przeglądów oczywiście nie dochodziło. Diagności podbijali dowody rejestracyjne bez sprawdzenia auta. Lidzbarscy kryminalni nad sprawą pracowali od stycznia br. Z zebranych przez nich informacji wynikało, że pracownicy orneckiej stacji diagnostycznej poświadczali nieprawdę dokonując wpisu o przebytych badaniach technicznych pojazdów.

Policjanci sprawdzili, jak wyglądały przeglądy w stacji diagnostycznej, ustalili świadków oraz zabezpieczyli dowody. Zabrane przez kryminalnych materiały pozwoliły na przedstawienie zarzutów trzem nieuczciwym pracownikom. Jak się okazało, diagności w wieku od 51 do 56 lat bez wcześniejszego sprawdzania samochodów dokonali wpisu o przebytym badaniu technicznym w sześciu pojazdach. Sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym w Lidzbarku Warmińskim. Teraz sprawcom może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci podkreślają, że takie postępowanie oszustów może mieć tragiczne skutki. Gdy na drogi wyjeżdżają nie zawsze sprawne technicznie auta, stwarza to ogromne zagrożenie nie tylko dla kierowców takich samochodów, ale także i dla innych uczestników ruchu.

Palili marihuanę na terenie placówki opiekuńczo-wychowawczej

Policjanci wyjaśniają okoliczności posiadania marihuany przez troje wychowanków placówki opiekuńczo–wychowawczej z Ornety. Za posiadanie środka odurzającego wychowankowie odpowiedzą przed sądem rodzinnym i nieletnich. W piątek, około godziny 18.00, oficer dyżurny otrzymał informację od wychowawcy placówki opiekuńczo–wychowawczej z Ornety, że troje wychowanków paliło marihuanę. Podjęte czynności spowodowały, że 14–letni chłopiec i dwie 17–letnie dziewczyny, przyznali się do posiadania środka odurzającego. Policjanci wyjaśniają, skąd go mieli. Teraz postępowaniem nieletnich zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Dla żartu zadzwoniła na numer alarmowy

Policjanci dotarli do 12-letniej mieszkanki Ornety, która podając się za 4-letnie dziecko zadzwoniła na telefon alarmowy. Młoda mieszkanka miasta powiedziała operatorowi, że jej matka rodzi w łazience i potrzebuje pomocy. Zachowanie nastolatki postawiło na nogi kilkunastu policjantów. Jak później ustalili funkcjonariusze 12-latka zrobiła to dla żartu. Ze swojego zachowania będzie tłumaczyła się przed sądem rodzinnym i nieletnich. W niedzielę wieczorem na telefon alarmowy Wojewódzkiego Centrum Pogotowia Ratunkowego zadzwoniła dziewczyna podając się za 4-letnią Oliwię. Dziecko poinformowało, że jej mama właśnie rodzi w łazience i potrzebuje pomocy.

W trakcie rozmowy dyspozytor pogotowia uzyskał tylko informację, że do zdarzenia doszło przy ulicy Kopernika w Ornecie. O całej sprawie została powiadomiona Policja. Na miejsce natychmiast został wysłany policyjny patrol. Policjanci nie mając dokładnego adresu sprawdzali po kolei wszystkie mieszkania i domy na tej ulicy. Funkcjonariusze sprawdzili również wszystkie rodziny, w których mogłoby przebywać dziecko odpowiadające wiekiem i imieniem dzwoniącego dziecka. Na terenie całego województwa zostały też sprawdzone szpitale i rozpytani lekarze ginekolodzy. Policjanci dotarli do nastolatki wczoraj po południu. Okazało się, że to nie 4-letnia Oliwia, a 12-letnia mieszkanka Ornety zadzwoniła na numer alarmowy. Jak później tłumaczyła policjantom całą sytuacje zmyśliła i zrobiła to dla żartu. Teraz jej zachowaniem zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Policjanci apelują by informować swoje dzieci, że takie zachowanie jest wykroczeniem, za które może odpowiedzieć przed sądem. Ma to również inny aspekt. W takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Wezwanie dla żartu służb może spowodować, że osoba, która tej pomocy potrzebuje w danej chwili, może otrzymać ją później.

Trzonkiem od szczotki uderzała męża.

Orneccy policjanci interweniowali wobec 38-latka i 43-latki. Oboje, będąc pod działaniem alkoholu, wszczęli awantury domowe ze swoimi bliskimi. Kobieta oprócz wyzwisk, nożem groziła mężowi pozbawieniem życia i uderzała go trzonkiem od szczotki. Funkcjonariusze zatrzymali awanturników i osadzili w policyjnej celi. Policjanci wszczęli w pokrzywdzonych rodzinach procedurę Niebieskiej Karty. Mundurowi przyjrzą się też sytuacji, jaka panuje w obu rodzinach. Wczoraj po godzinie 17.00 oficer dyżurny lidzbarskiej Policji został telefonicznie powiadomiony o awanturze w jednym z mieszkań na terenie Ornety. Na miejsce pojechali policjanci. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze zastali awanturującego się 38-latka.

Pijany mężczyzna głośno wyzywał swoją matkę. Jak ustalili policjanci awanturnik miał też uderzyć kobietę w twarz i kopać ją po ciele. Policjanci zatrzymali mieszkańca miasta i osadzili w policyjnym areszcie. Tego dnia podobny los spotkał mieszkankę miasta, która chwilę przed północą wszczęła awanturę z mężem. W tym przypadku pijana 43-latka groziła mężczyźnie przy użyciu noża pozbawieniem życia, wyzywała i uderzała go kijem od szczotki. W momencie, kiedy pokrzywdzony zadzwonił na Policję kobieta wybiegła z mieszkania. Już po kilku minutach od zdarzenia policjanci zauważyli sprawczynię awantury na jednej z ulic. Mundurowi zatrzymali 43-latkę i osadzili w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze w związku przemocą w rodzinie wszczęli procedurę Niebieskiej Karty, która ma przede wszystkim pomóc ofiarom rodziny.

Tłumaczył policjantom, że alkohol znalazł na chodniku

Orneccy policjanci podejmowali interwencję wobec 20-letniego mieszkańca miasta i jego 15-letniego kolegi. Młodzi mężczyźni urządzili sobie zabawę przed klatką schodową tłukąc szklane butelki. Dodatkowo okazało się, że nieletni był pod wpływem alkoholu. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich. Wczoraj po godzinie 22:00 orneccy policjanci patrolując ulice miasta zauważyli przed jedną z klatek schodowych przy ulicy Kościuszki dwóch mężczyzn tłukących butelki. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Po chwili okazało się, że jeden z nich 15-letni Kamil T. był pod wpływem alkoholu. Chłopak próbował tłumaczyć policjantom, że alkohol znalazł na chodniku i postanowił go wypić. Funkcjonariusze przekazali nieletniego pod opiekę rodzinie. Teraz o jego zachowaniu zostanie powiadomiony sąd rodzinny i nieletnich. Funkcjonariusze wyjaśniają także kwestie zakupu i udostępniania alkoholu nieletniemu. Grozi za to kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Pod pozorem sprzedaży dywanu, okradli staruszkę

77-letnia mieszkanka gminy Orneta została okradziona przez dwóch mężczyzn, którzy odwiedzili ją pod pretekstem sprzedaży dywanu. Po ich wyjściu pokrzywdzona zorientowała się, że straciła wszystkie oszczędności. Policjanci apelują o rozwagę i przestrzegają przed oszustami. Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem. We wsi pod Ornetą do domu starszej kobiety weszło dwóch mężczyzn oferując sprzedaż dywanu. Jak wstępnie ustalili policjanci mężczyźni przebywali w pomieszczeniu kilka minut. Najprawdopodobniej jeden z nich, wykorzystując nieuwagę właścicielki domu, zabrał ze szkatułki 5 tys. złotych. Następnie obaj sprawcy wyszli z mieszkania, oddalając się samochodem osobowym w kierunku Lidzbarka Warmińskiego. Policjanci przestrzegają przed oszustami, którzy wykorzystując nieuwagę, łatwowierność ludzi okradają ich. Nie dajmy się oszukać i nie dokonujmy żadnych transakcji z przypadkowo napotkanymi osobami. Ponadto apelujemy do osób, które pomagają i opiekują się osobami starszymi o rozmowę z nimi i przestrzeganie przed tego rodzaju zdarzeniami.

Awantura z mężem zakończona w policyjnej celi

Orneccy policjanci interweniowali wobec 25-latki. Kobieta wszczęła awanturę z mężem, podczas której wyzywała go, szarpała i uderzyła w twarz. Policjanci zatrzymali kobietę i osadzili w policyjnej celi. W rodzinie agresywnej mieszkanki miasta została też wszczęta procedura Niebieskiej Karty. Wczoraj około godziny 21:00 oficer dyżurny lidzbarskiej Policji został telefonicznie poinformowany o awanturze, do której doszło w jednym z mieszkań na terenie Ornety. Na miejsce pojechali policjanci, którzy ustalili, że żona zgłaszającego wszczęła z nim awanturę. 25-latka, będąc pod wpływem alkoholu wyzywała męża, szarpała za ubrania i uderzyła w twarz. Kobieta nie oszczędziła też przedmiotów domowych, którymi rzucała o ziemię i kopała. W obecności policjantów sprawczyni awantury była nadal agresywna i nie chciała się uspokoić. Policjanci zatrzymali pijaną mieszkankę miasta w policyjnej celi. Funkcjonariusze w związku z przemocą w rodzinie wszczęli procedurę Niebieskiej Karty.

Zatrzymali trzech braci podejrzanych o kradzież z włamaniem

Orneccy policjanci jeszcze tego samego dnia po zgłoszeniu ustalili sprawców kradzieży z włamaniem. Trzej bracia w wieku od 19 do 31 lat mieli włamać się do mieszkania w jednej z miejscowości w gminie Orneta, skąd ukradli przedmioty o łącznej wartości ponad 370 złotych. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. W sobotę około godziny 23.00 mieszkaniec gminy Orneta powiadomił miejscowych policjantów o kradzieży z włamaniem do budynku mieszkalnego. Jak ustalili funkcjonariusze, do zdarzenia miało dojść późnym wieczorem.

Sprawcy po wybiciu szyby w oknie weszli do wnętrza mieszkania, skąd ukradli miedzy innymi telefon komórkowy, latarki, czteropak piwa, kości wieprzowe, boczek oraz pieczywo. Pokrzywdzony mieszkaniec powiatu wartość strat oszacował na łączną kwotę ponad 370 złotych. Policjanci z Komisariatu Policji w Ornecie jeszcze tego samego dnia wytypowali i ustalili sprawców. Okazali się nimi trzej bracia w wieku od 19 do 31 lat. Podczas przeszukania funkcjonariusze w ich mieszkaniu znaleźli część skradzionych przedmiotów. Mężczyźni są dobrze znani miejscowym policjantom. Dodatkowo okazało się, że jeden z braci poszukiwany był przez Sąd Rejonowy w Szubinie za przestępstwa kradzieży i kradzieży z włamaniem. Cała trójka została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Jeszcze dziś zostaną postawione im zarzuty. Za kradzież z włamaniem Kodeks Karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 

Orneccy policjanci zatrzymali 20-latka, który poszukiwany był na podstawie zarządzenia Sądu Rejonowego we Wrocławiu. Mężczyzna ma do odbycia karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo kradzieży. Za to samo przestępstwo poszukiwany był przez węgorzewskich policjantów Piotr K. 27-latek, aby uniknąć zatrzymania, ukrył się przed funkcjonariuszami w piwnicy przykrywając się kocem. Mężczyzna jeszcze dziś zostanie doprowadzony do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną mu przez sąd karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Dziś przed godziną 1.00 nad ranem orneccy policjanci podczas patrolowania ulic miasta zauważyli pod jednym ze sklepów grupę młodych ludzi. W trakcie legitymowania okazało się, że jedna z osób była poszukiwana na podstawie zarządzenia przez wrocławski sąd za przestępstwo kradzieży. Mieszkaniec miasta unikał wymiaru sprawiedliwości, nie stawił się też w wyznaczonym terminie w areszcie. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Teraz najbliższe 2 lata i 6 miesięcy spędzi on za kratkami.

Zatrzymali poszukiwanych

Orneccy policjanci na podstawie nakazów wydanych przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach z siedzibą w Lidzbarku Warmińskim zatrzymali dwoje poszukiwanych mieszkańców miasta. Mężczyzna ma do odbycia karę pozbawienia wolności za naruszenie sądowego zakazu jazdy na rowerze. Natomiast 28-latka najbliższe 3 tygodnie spędzi w areszcie za kradzieże sklepowe. Wczoraj policjanci z Komisariatu Policji w Ornecie zatrzymali Martę S. Mieszkanka Ornety była poszukiwana na podstawie nakazu wydanego przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach z siedzibą w Lidzbarku Warmińskim.

Kobieta w momencie zatrzymania była pod znacznym działaniem alkoholu. 28-latka została przewieziona do policyjnego aresztu. Sąd skazał Martę S. na 3-tygodniową karę pozbawienia wolności za kradzieże sklepowe. Do kolejnego zatrzymania doszło dzisiaj przed godziną 8:00. Oficer dyżurny lidzbarskiej Policji odebrał telefoniczne zgłoszenie od mieszkanki Ornety. Kobieta poinformowała, że podczas spaceru z psem zauważyła leżącego na nasypie kolejowym mężczyznę. Na miejsce natychmiast pojechał policyjny patrol. Tam po wylegitymowaniu mężczyzny i sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 55-latek był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach. Tadeusz P. ma do odbycia 6-miesięczną karę pozbawienia wolności za przestępstwo naruszenia sądowego zakazu jazdy na rowerze.

9-latka kierowała quadem. Doszło do wypadku

32-letni mieszkaniec Ornety pozwolił na to, aby 9-latka prowadziła quada. Dziecko straciło panowanie nad kierownicą i pojazd wpadł na metalowe ogrodzenie. W wyniku wypadku 9-latka doznała poważnych obrażeń głowy, pasażer ogólnych potłuczeń i została przewieziona do szpitala w Olsztynie. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny wypadku. Mężczyzna może usłyszeć zarzuty spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia dziewczynki, za co grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. W piątek około godz. 20:30 oficer dyżurny lidzbarskiej Policji otrzymał informację, że do pogotowia w Ornecie zgłosiła się matka z 9-letnią córką, która w wyniku upadku z quada doznała obrażeń głowy.

Jak ustalili orneccy policjanci, 32-letni mieszkaniec Ornety wraz z 9-letnią dziewczynką jechali pojazdem. Quadem kierowało dziecko. W pewnym momencie dziewczynka straciła panowanie nad kierownicą i quad wpadł na metalowe ogrodzenie. W wyniku wypadku 9-latka doznała poważnych obrażeń głowy, pasażer ogólnych potłuczeń i została przewieziona do szpitala w Olsztynie. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny wypadku. Mężczyzna może usłyszeć zarzuty spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia dziewczynki, za co grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Rozpalił ognisko i uciekł, zatrzymali go policjanci

Mandatem karnym i wizytą w szpitalu zakończyła się bezmyślna „zabawa” mieszkańca Ornety. Mężczyzna rozpalił ognisko, a gdy od płomieni zajęła się trawa, 38-latek uciekł. Po krótkim pościgu Lech S. został zatrzymany przez policjantów. Wczoraj około godziny 11.30 oficer dyżurny lidzbarskiej Policji został powiadomiony o podpaleniu trawy przy ulicy Towarowej w Ornecie. Na miejsce pojechali policjanci. Funkcjonariusze w rozmowie ze świadkami ustalili podejrzanego o podpalenie, który miał oddalić się w kierunku centrum miasta. Po krótkim pościgu funkcjonariusze zatrzymali 38-letniego mieszkańca Ornety. Lech S. przyznał, że rozpalił ognisko, od którego zajęła się trawa. Sprawcę bezmyślnego zachowania policjanci ukarali mandatem. Z uwagi na lekkie poparzenia nogi 38-latek został przewieziony do szpitala

Zobacz także

Promotion