Wt28032017

Ostatnia aktualizacja11:41:24 PM

Font Size

Cpanel

Policja

Zatrzymali 25-latka, który miał 3 aktywne zakazy prowadzenia pojazdów.

Orneccy policjanci zatrzymali 25-latka, który miał 3 aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Wczoraj chwilę przed godziną 22.00 orneccy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej na ulicy 1 Maja 25-latka. Mężczyzna kierując volkswagenem golfem nie miał prawa jazdy, bo jak się okazało miał 3 aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakazy wystawione przez Sąd Rejonowy w Lidzbarku Warmińskim obowiązują do października 2018 roku, kwietnia 2019 roku i października 2020 roku. Policjanci uniemożliwili dalszą jazdę 25-latkowi. Teraz mężczyzna odpowie za popełnione przestępstwo. Za zlekceważenie sądowego zakazu grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Przypominamy, że to policjant w czasie kontroli drogowej, po stwierdzeniu np. przekroczenia prędkości, zatrzymuje kierowcy prawo jazdy i przesyła je do właściwego starosty, który wydaje decyzję administracyjną i formalnie zatrzymuje dokument. Za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na okres 3 miesięcy. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do 6 miesięcy. Natomiast kolejna „wpadka” bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

30 latek pomimo braku prawa jazdy i po wypiciu alkoholu wsiadł za kierownicę

Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie 30-latek, który pomimo braku prawa jazdy i po wypiciu alkoholu wsiadł za kierownicę. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów podczas kontroli drogowej. Wczoraj chwilę przed godziną 23.00 ornecki patrol prewencji zatrzymał do kontroli drogowej kierującego osobowym audi na ostródzkich numerach rejestracyjnych. 30-latek podróżował sam. Podczas sprawdzania dokumentów okazało się, że mieszkaniec Ornety nie posiadał uprawnienia do kierowania. Dodatkowo policjanci poczuli od 30-latka zapach alkoholu. Badanie alkotestem potwierdziło ich podejrzenie. W organizmie mężczyzny było ponad 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał policjantom, że pił piwo ale nie pamięta w jakiej ilości. W tej sytuacji funkcjonariusze zabezpieczyli samochód, a 30-latka przewieźli do komisariatu. Teraz mieszkaniec Ornety musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.

Próba ucieczki przed policjantami

Próba ucieczki przed policjantami zakończyła się zatrzymaniem 20-latka w policyjnej celi. Pijany mężczyzna kierował bez włączonych świateł, nie miał uprawnień do kierowania i przewoził pasażerów. Po wytrzeźwieniu mieszkaniec powiatu braniewskiego za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Około godziny 01:00 nad ranem orneccy policjanci próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę osobowego hyundaia, który jechał bez włączonych świateł. Kierujący samochodem nie reagując na sygnały świetlne i dźwiękowe podjął próbę ucieczki. Kilka kilometrów za Ornetą w kierunku m. Nowy Dwór policyjny patrol zatrzymał uciekiniera, 20-letniego mieszkańca powiatu braniewskiego. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało, że 20-latek ma ponad 1,3 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo policjanci ustalili, że mężczyzna nigdy nie miał prawa jazdy. W pojeździe 20-latek przewoził czworo znajomych. Wszyscy byli nietrzeźwi. Mieszkaniec powiatu braniewskiego został zatrzymany w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu będzie musiał wytłumaczyć się ze swojego zachowania.

47-latek odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.

47-latek odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości. Policyjna kontrola wykazała, że mężczyzna jechał volkswagenem mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po raz kolejny skuteczna interwencja policjantów była możliwa dzięki obywatelskiemu zgłoszeniu. Teraz mężczyźnie grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Pomimo licznych akcji na naszych drogach wciąż spotykamy kierowców, którzy decydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Uczestnicy dróg wciąż nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet niewielka ilość promili w organizmie może doprowadzić do tragedii. By im zapobiec funkcjonariusze w trakcie codziennej służby sprawdzają stan trzeźwości osób poruszających się po drogach powiatu. Cieszy fakt, że nie tylko policjanci pracują na rzecz poprawy stanu bezpieczeństwa w ruchu, ale również obywatele, którzy coraz częściej widząc, że za kierownicę wsiada nietrzeźwa osoba informują o tym funkcjonariuszy. To właśnie dzięki godnej naśladowania reakcji postronnych osób, nietrzeźwy kierujący został wyeliminowany z ruchu.

Wczoraj przed godziną 16.00 oficer dyżurny lidzbarskiej policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie od mieszkanki Ornety, że z centrum miasta w kierunku gminy wyjeżdża kierujący volkswagenem, który może być nietrzeźwy. Informacja ta natychmiast została przekazana policjantom zespołu patrolowo – interwencyjnego. Podczas sprawdzania wskazanego rejonu policjanci zauważyli opisany pojazd zaparkowany na poboczu. Na miejscu okazało się, że inny kierujący uniemożliwił dalszą jazdę kierującemu volkswagenem, który jechał tzw. wężykiem. Mężczyzna wyprzedził pojazd i zmusił kierującego volkswagenem do zatrzymania się. Policjanci po sprawdzeniu stanu trzeźwości 47-latka ustalili, że mieszkaniec gminy miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali kierującemu prawo jazdy. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzut. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolność

Zatrzymanie poszukiwanego

Orneccy policjanci zatrzymali 55-letniego mieszkańca gminy Lubomino. Mężczyzna poszukiwany był listem gończym wydanym przez sąd. Mieszkaniec gminy ma do odbycia karę 2 lat pozbawienia wolności za przestępstwo znęcania się nad żoną. Mężczyzna jeszcze dziś trafi do zakładu karnego. Dziś przed godziną 07:00 orneccy patrolowcy zatrzymali mieszkańca gminy Lubomino. Policjanci zauważyli 55-latka przed jednym ze sklepów. Mężczyzna poszukiwany był listem gończym przez lidzbarski sąd za przestępstwo znęcania się nad najbliższą rodziną. 55-latek jeszcze dziś trafi do zakłady karnego gzie spędzi najbliższe 2 lata.

Nieodpowiedzialna matka za swoje zachowanie stanie przed Sądem Rodzinnym

Orneccy policjanci interweniowali wobec kobiety, która pod wpływem alkoholu „opiekowała” się swoimi dziećmi. Troje maluchów w wieku od 3 miesięcy do 3,5 roku trafiły pod opiekę ojca. Nieodpowiedzialna matka za swoje zachowanie stanie przed Sądem Rodzinnym. Wczoraj (28.02.2017) około godz. 21:00 oficer dyżurny lidzbarskiej policji otrzymał informację, że w jednym z mieszkań w Ornecie słychać głośne krzyki i płacz dzieci. Policjanci pojechali pod wskazany adres. Na miejscu właścicielka mieszkania odmówiła otwarcia drzwi. Dopiero po informacji o wejściu siłowym, kobieta zdecydowała się wpuścić funkcjonariuszy do domu. W mieszkaniu policjanci zastali 22-latkę i jej znajomego. Oboje znajdowali się pod wpływem alkoholu. Oprócz dorosłych, w mieszkaniu było troje dzieci w wieku od 3 miesięcy do 3,5 roku. Okazało się, że ich matka ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Ponieważ kobieta nie mogła w tym stanie opiekować się swoimi dziećmi, policjanci przekazali je pod opiekę trzeźwego ojca. Policjanci sporządzili również dokumentację z przeprowadzonej interwencji, która trafi do Sądu Rodzinnego. Sytuacji rodzinnej przyjrzy się również dzielnicowy, w którego rejonie służbowym zamieszkuje rodzina.

 

Pościg

Ubiegłej nocy w miejscowości Orneta ( powiat lidzbarski) patrol Straży Granicznej próbował zatrzymać do kontroli drogowej VW Polo, w którym znajdowały się dwie osoby. Kierowca na widok mundurowych gwałtownie przyspieszył ignorując sygnały wydawane przez funkcjonariuszy. Patrol natychmiast podjął pościg za pojazdem. Pomimo sygnałów świetlnych uciekinier nie zatrzymywał się, następnie zjechał i stanął na poboczu. W samochodzie znajdował się już tylko pasażer. Jednak kierowca tak się spieszył, że pozostawił w aucie wszystkie dokumenty. Funkcjonariusze Straży Granicznej wraz z funkcjonariuszami Policji udali się więc pod wskazany w dokumentach adres. Właściciel auta został rozpoznany przez funkcjonariuszy jako osoba, która kierowała pojazdem w momencie niezatrzymania się do kontroli. Szybko wyjaśniło się co było powodem takiego zachowania kierowcy. Przeprowadzone badanie wykazało, iż mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu. Dalsze czynności prowadzi Policja.

Nietrzeźwy mężczyzna chciał sobie załatwić transport do domu

Orneccy i lidzbarscy policjanci poszukiwali mężczyzny, który się miał zgubić się w lesie, leżeć na mrozie i nie mieć siły wstać - tak przynajmniej wynikało ze zgłoszenia, które wpłynęło do oficera dyżurnego. Jak się później okazało zgłaszającym był nietrzeźwy mężczyzna, który w ten sposób chciał sobie załatwić transport do domu. Skorzystanie z taksówki w tej sytuacji kosztowałoby go pewnie mniej niż mandat, którym został ukarany. Wczoraj (23.01.2017) przed godz. 20:00 oficer dyżurny lidzbarskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie, z którego wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna wracając do domu zboczył z drogi i zgubił się w lesie. Gdy stracił siły upadł, leżał i nie miał siły wstać. W tym czasie na zewnątrz temperatura spadła poniżej zera. Mężczyzna nie potrafił określić swojego położenia, podał tylko skąd wyszedł na terenie gminy i że idzie domu.

Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, do pomocy wezwane zostały dodatkowe patrole z Komisariatu Policji w Ornecie i Lidzbarku Warmińskim. Poproszona o pomoc została także straż pożarna i rozpoczęto poszukiwania. Liczył się czas, bo na dworze panował mróz. Policjanci i strażacy nocą sprawdzali wszystkie drogi w okolicy, rozpytywali mieszkańców, włączając w poszukiwania kolejne osoby. Po ponad godzinie poszukiwań okazało się, że mężczyzna ma się całkiem dobrze i jest... u swojego kolegi na terenie gminy. Zapytany o powód wezwania pomocy tłumaczył, że szukał transportu do domu po imprezie. Za bezpodstawne wezwanie policji na sprawcę wykroczenia funkcjonariusze nałożyli mandat karny w wysokości 500 złotych, czyli prawdopodobnie mniej, niż wyniółby koszt zamówienia taksówki.

 

Prawie 2 promile alkoholu w organizmie

Wczoraj przed południem oficer dyżurny lidzbarskiej policji został telefonicznie poinformowany o stłuczce na parkingu przed jednym ze sklepów w Ornecie. Na miejsce pojechali policjanci i w rozmowie z pokrzywdzonym ustalili, że kierujący osobowym oplem uderzył w zaparkowanego volkswagena polo. Właściciel auta widząc całe zdarzenie podbiegł do kierującego oplem i zabrał mu kluczyki ze stacyjki. W trakcie rozmowy ze sprawcą kolizji policjanci wyczuli od 56-latka zapach alkoholu. Przeprowadzone badanie u mieszkańca Ornety wykazało prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

Teraz za przestępstwo, którego się dopuścił mieszkaniec Ornety odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 2 lat.

32 latek stracił siły

Policjanci z Lidzbarka Warmińskiego interweniowali w niedzielę (27.11.16) w sprawie mężczyzny, który był zagrożony wychłodzeniem. Około godziny 20:30 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który na ulicy Mickiewicza w Ornecie leży na chodniku. Mężczyzna był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Nie był w stanie samodzielnie podnieść się z chodnika i trudno było nawiązać z nim kontakt. Funkcjonariusze ustalili, że jest to 32-letni mieszkaniec Ostrowi Mazowieckiej. Policjanci nie mieli możliwości przekazania mężczyzny rodzinie, dlatego też został on dla jego dobra osadzony w policyjnym areszcie Dodatkowo podczas sprawdzania mężczyzny w policyjnej bazie mundurowi ustalili, że 32-latek jest poszukiwany przez miejscową prokuraturę do ustalenia miejsca pobytu.

Policjanci kolejny raz przypominają: niskie temperatury to wyjątkowo trudny okres dla bezdomnych, starszych, często chorych, samotnie mieszkających osób. Pamiętajmy, że nie możemy obojętnie przechodzić obok osób, które potrzebują naszej pomocy. Jeden telefon pod numer 997 lub 112 może uratować osobę przed zamarznięciem. Nie przechodźmy obojętnie również obok osób nietrzeźwych, a szczególnie tych znajdujących się pod znacznym działaniem alkoholu. Noc spędzona o tej porze roku na wolnym powietrzu może się skończyć tragicznie.

 

Zatrzymany za napad na mieszkańca Henrykowa

Orneccy policjanci po pościgu zatrzymali mężczyznę, który 17 kwietnia dokonał napadu na mieszkańca Henrykowa. Za popełnione przestępstwo grozi teraz kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. W miniony piątek orneccy policjanci po pościgu zatrzymali mieszkańca Woli Lipeckiej, który wcześniej napadł i okradł 67-letniego mężczyznę. Sprawca zabrał pokrzywdzonemu portfel z pieniędzmi i dokumentami. Policjanci odzyskali skradzione mienie. Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa rozboju, zrzucając winę na alkohol. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjant z Ornety zatrzymał 35-latka, który próbował włamać się do kontenera z używaną odzieżą

Policjant z Ornety zatrzymał 35-latka, który próbował włamać się do kontenera z używaną odzieżą. Swoje zachowanie zatrzymany mężczyzna tłumaczył chęcią odzyskania telefonu, który zostawił w kieszeni wrzuconej do kontenera kurtki. Policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Do zatrzymania sprawcy doszło 15 marca po godz. 20:00. Będący po służbie policjant orneckiego komisariatu zauważył podejrzanie zachowującego się mężczyznę na jednym z osiedli, przy kontenerze na używaną odzież. Ornecianin próbował dostać się do wnętrza pojemnika poprzez rozcięcie kłódki. Funkcjonariusz zatrzymał 35-latka i wezwał policyjny patrol. Podczas legitymowania mężczyzna przyznał, że chciał się dostać do środka kontenera, ponieważ 3 dni temu wrzucił tam kurtkę, lecz zapomniał wyjąć z niej telefon. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Pomimo, że straty powstałe w wyniku działania mężczyzny nie są duże, odpowie on za przestępstwo zniszczenia mienia.

Areszt wobec 26-latka, sprawcy śmiertelnego wypadku. Był pijany, nie miał prawa jazdy i uciekł z miejsca

Sąd Rejonowy w Lidzbarku Warmińskim na wniosek policji i prokuratury zastosował 3-miesięczny areszt wobec 26-letniego mężczyzny. Mieszkaniec Ornety jest podejrzany o kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, bez uprawnień i spowodowanie wypadku w wyniku, którego zginął 51-letni pasażer auta. Dodatkową okolicznością obciążającą podejrzanego jest to, że mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w minioną środę na drodze wojewódzkiej 513 pomiędzy miejscowościami Babiak – Miłkowo. Wówczas to, na prostym odcinku drogi kierujący volkswagenem passatem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze zjechał na pobocze i uderzył w dwa kolejne przydrożne drzewa. W wyniku tego zdarzenia zginął 51-letni pasażer, właściciel pojazdu.

Dwie osoby, które podróżowały autem uciekły z miejsca wypadku. Po blisko 5 godzinach policjanci zatrzymali 26 i 42-latka, 7 kilometrów od miejsca zdarzenia, na terenie sąsiedniej miejscowości. Po udzieleniu pomocy medycznej obaj mieszkańcy powiatu zostali zatrzymani w policyjnej celi. W chwili zatrzymania 26-latek miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Jego kolega był trzeźwy. Podczas składania wyjaśnień 26-letni mieszkaniec Ornety przyznał się do kierowania volkswagenem. Poinformował policjantów, że przed tragicznym zdarzeniem pił wódkę. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nie miał prawa jazdy. W miniony piątek na wniosek policji i prokuratora Sąd Rejonowy w Lidzbarku Warmińskim zastosował wobec 26-latka 3-miesieczny areszt. Teraz za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelny, pod wpływem alkoholu może mu grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

Agresywna trzynastolatka

14 marca po godz. 14:00 oficer dyżurny lidzbarskiej policji został poinformowany o awanturze w jednym z mieszkań na terenie Ornety. Na miejsce pojechał policyjny patrol. W rozmowie z pokrzywdzoną funkcjonariusze ustalili, że jej córka wyzywała ją bez powodu słowami wulgarnymi. Wtedy kobieta zakazała nastolatce używania komputera i schowała do szafy router internetowy. Rozwścieczona tym dziewczyna zaczęła szarpać matkę za włosy, wyzywać oraz uderzyła ją w twarz. Następnie nieletnia przy pomocy szpadla próbowała otworzyć jedną z szafek, gdzie miało znajdować się schowane urządzenie. Policjanci przeprowadzili rozmowę z 13-latką i w rodzinie pokrzywdzonej kobiety wszczęli procedurę Niebieskiej Karty. Teraz o zachowaniu 13-latki zostanie poinformowany tez sąd rodzinny i nieletnich.

 

Pobito 15 latka

Orneccy policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło w centrum miasta. Jak wstępnie ustalili mundurowi troje nieletnich gimnazjalistów zaatakowało 15-latka. Młodzi napastnicy przewrócili pokrzywdzonego a następnie mieli go kopać po ciele. W wyniku zdarzenia chłopak doznał otarć naskórka dłoni i twarzy. W chwili obecnej trwają czynności zmierzające do zatrzymania nieletnich sprawców. Do zdarzenia doszło wczoraj w centrum miasta około godziny 15:00. Jak ustalili funkcjonariusze 15-latek wracając po lekcjach do domu został zaatakowany bez żadnego powodu przez nastolatkę. Dziewczyna najpierw chwyciła pokrzywdzonego za włosy po czym wspólnie z dwoma kolegami przewrócili nastolatka na ziemię i kopali po ciele. W wyniku tego zdarzenia chłopak odniósł obrażenia w postaci otarcia naskórka dłoni i twarzy. Sprawcy pobicia są znani orneckiej Policji. Obecnie trwają czynności zmierzające do ich zatrzymania.

Spowodował wypadek "pożyczonym" samochodem

Wczoraj (08.02.2016) około godz. 11:00 policjanci zostali poinformowani o zdarzeniu drogowym na skrzyżowaniu ulic Rozjazdowej i Drzymały w Ornecie. Na miejscu funkcjonariusze zastali pokrzywdzonego kierowcę mercedesa i porzucone auto sprawcy, „zaparkowane” w żywopłocie. Jak po rozmowie ze zgłaszającym ustalili policjanci, do pierwszej kolizji doszło na skrzyżowaniu ulic Plac Wolności z ul. Kościelną. Tam kierujący VW Golfem wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu dla kierującego mercedesem i doprowadził do zderzenia pojazdów, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony pojechał za nim, informując najpierw policję, że jedzie za sprawcą, który ucieka ulicami miasta. Za kierownicą siedział młody mężczyzna, który jechał całą szerokością jezdni. Zjeżdżając z ulicy Olsztyńskiej w ulicę Rozjazdową kierowca VW stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg, zjechał z drogi i zatrzymał się dopiero na żywopłocie. Mężczyzna wysiadł z samochodu i uciekł z miejsca zdarzenia porzucając pojazd.

Policjanci szybko ustalili dane 21-letniego kierującego i zatrzymali go w miejscu zamieszkania. Ustalili też przebieg wcześniejszych wydarzeń. Jak się okazało, w nocy z soboty na niedzielę 21-latek był ze swoim znajomym w jednym z klubów na terenie miasta. Tam pili razem alkohol i potem razem wracali do domu, po tym jak znajomy zaoferował 21-latkowi nocleg. Ten wkrótce wykorzystał okazję, że gospodarza zasnął i wziął bez jego zgody pozostawione kluczyki do samochodu i nim odjechał. Badanie stanu trzeźwości zatrzymanego wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W rozmowie z funkcjonariuszami od razu przyznał się do kierowania samochodem.

Policjanci przekazali pojazd właścicielowi, a sprawca został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Wkrótce mężczyzna ze swojego postępowania będzie musiał wytłumaczyć się przed sądem.

 

Audi w rowie

Kara do 2 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów do lat 10 grozi mieszkańcowi gminy Orneta. Mężczyzna kierował samochodem mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Jazdę zakończył w przydrożnym rowie. Teraz za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem. Wczoraj około godziny 14.00 oficer dyżurny lidzbarskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie, że w jednej z miejscowości gminy Orneta auto wjechało do rowu. Orneccy policjanci zastali 44–latka i jego audi zaparkowane w przydrożnym rowie. Funkcjonariusze przebadali mężczyznę alkomatem. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Funkcjonariusze uniemożliwili 44-latkowi dalszą jazdę, a pojazd przekazali osobie wskazanej przez kierowcę. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów do lat 10.

Orneccy kryminalni zatrzymali 15-latka

Orneccy kryminalni zatrzymali 15-latka, który jest podejrzany o kradzież z włamaniem do garażu. Nastolatek został ujęty przez funkcjonariuszy w miejscu, gdzie ukrył skradzione przedmioty. Łupem sprawcy padły m.in. sprzęt wędkarki oraz elektronarzędzia. Teraz sprawą nieletniego zajmie się sąd rodzinny i nieletnich. O włamaniu do garażu w Ornecie funkcjonariusze zostali poinformowani w nocy z 11/12 stycznia 2016r. Wówczas właściciel zgłosił kradzież m.in. sprzętu wędkarskiego i elektronarzędzi. Pokrzywdzony ocenił wartość strat na kwotę ponad 2 tys. zł. Sprawą zajęli się lidzbarscy kryminalni. Już następnego dnia w wyniku przeprowadzonych działań operacyjnych funkcjonariusze odnaleźli skradzione przedmioty. W miejscu, gdzie policjanci wykonywali czynności pojawił się 15-latek. Zaskoczony nastolatek pomimo podjętej próby ucieczki został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

15-latek nie przyznaje się do popełnionego czynu. Teraz jego sprawą zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

 

Z motyką nie porywa się na słońce, ale na sklep...

Z motyką nie porywa się na słońce, ale na sklep... 34-latek z Ornety został zatrzymany po tym, jak motyką i siekierą próbował włamać się do sklepu na terenie gm. Pieniężno. Sprawcę ujął właściciel, który nieplanowanie pojawił się w swoim miejscu pracy. Mężczyzna powiedział policjantom, że włamał się, bo „sklep był po drodze”. Jak ustalili funkcjonariusze, 34 -latek w dniu włamania opuścił zakład karny. Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem, do którego przyznał się.

Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Ornety, który został ujęty przez właściciela lokalu na gorącym uczynku próby włamania się do sklepu. Jak ustalili funkcjonariusze, właściciel otworzył sklep na prośbę klienta. Panowie będąc w sklepie usłyszeli niepokojące odgłosy na dachu. Na zewnątrz zobaczyli nieznanego mężczyznę, który motyką i siekierą odrywał deski i papę z dachu sklepu. Zaskoczony obecnością mężczyzn sprawca próbował uciekać, jednak został ujęty przez właściciela. Wezwany na miejsce policyjny patrol zatrzymał sprawcę, którym okazał się mieszkaniec Ornety. Policjantom powiedział, że włamał się, ponieważ „sklep był po drodze”. Ponadto funkcjonariusze ustalili, że 34 -latek w dniu włamania opuścił zakład karny. W chwili zatrzymania miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Włamywacz usłyszał już zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem, do którego przyznał się. Za usiłowanie polskie prawodawstwo przewiduje taką samą odpowiedzialność jak za dokonanie, czyli czyn sprawcy zagrożony jest karą do 10 lat pozbawiania wolności.
    

 
 
 

Włamanie do automatu do gier

Lidzbarscy i orneccy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzież z włamaniem do automatu do gier. Łupem sprawców padły monety w kwocie co najmniej 400 złotych. 18-latkowie przyznali się do przestępstwa. Teraz za ten czyn grożą im kary do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci nad sprawą kradzieży z włamaniem do automatu do gier, który stał w jednym z orneckich lokali pracowali od ubiegłego wtorku. Wówczas to pokrzywdzony właściciel zgłosił, że sprawcy po wyłamaniu zamka w szufladzie maszyny dostali się do wnętrza i zabrali pieniądze w kwocie co najmniej 400 złotych. W wyniku czynności operacyjnych lidzbarscy i orneccy kryminalni wytypowali sprawców tego przestępstwa. 18-letni mieszkaniec Ornety został zatrzymany w szkole a jego rówieśnik w miejscu zamieszkania. Podczas składania wyjaśnień obaj przyznali się do stawianych im zarzutów. 18-latkowie poinformowali policjantów, że zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczyli na drobne wydatki. Teraz za popełnione przestępstwo mogą grozić im kary do 10 lat pozbawienia wolności.

Ustalają przyczyny wypadku

25 grudnia oficer dyżurny lidzbarskiej Policji otrzymał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że na trasie Orneta – Dąbrówka, w rowie leży mężczyzna. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon. Wstępnie przyjęto, że prawdopodobną przyczyną śmierci 58–letniego mężczyzny, mieszkańca Ornety, mogło być potrącenie przez samochód. Wyjaśni to sekcja zwłok i opinia biegłego. Funkcjonariusze ustalają wszystkie okoliczności i przyczyny tego wypadku.

Zobacz także

switlowod 07.10 Image Banner 120 x 600